Zakończyć wyjazdową trylogię wygraną.

2024-04-05
Michał
Piłka nożna
254
W najbliższą sobotę 6 kwietnia piłkarze LZS Justynów zagrają wyjazdowy mecz o punkty, a ich rywalem będzie ekipa LKS Mierzyn. Po rezerwach Omegi oraz Victorii Żytno będzie to trzeci mecz wyjazdowy i trzeci z drużyną broniącą się przed spadkiem do A-klasy. Jak pokazały dwa rozegrane spotkania ekipy te walczą bardzo ambitnie. Może brakuje umiejętności ale na pewno nie boiskowego heroizmu. W obu przypadkach LZS wychodził na prowadzenie, którego jednak nie potrafił utrzymać. Dopiero gdy strata punktów zaczęła zaglądać w oczy naszych piłkarzy, wrzucali szósty bieg i uciekali rywalom. Czy podobny scenariusz będzie w Mierzynie? Osobiście wolałbym bardziej spokojny mecz. Naszych graczy stać na równe, dobre, skuteczne spotkanie w ofensywie i w destrukcji. Strata aż 5 goli w dwóch pierwszych meczach dziwi bo po rundzie jesiennej LZS Justynów był najlepiej broniącą ekipą w lidze. Czas prezentów skończył się i miejmy nadzieję, że w Mierzynie zagramy na zero z tyłu.

Mierzyn zajmuje w tabeli spadkowe 14 miejsce z dorobkiem 15 punktów. Na wiosnę rywale przegrali oba mecze choć w każdym byli bliscy remisu. Najpierw na własnym obiekcie ulegli Pilicy Przedbórz 1:2, a tydzień temu w Moszczenicy oddali pole i mimo strzelenia 3 goli wrócili na tarczy tracąc 4 bramki, ostatnią w 90 minucie meczu. To nic, że Justynów i Mierzyn są na przeciwległych biegunach ligi i dzieli te drużyny aż 25 punktów. Trzeba będzie „zewrzeć poślady” i „pojeździć trochę na tyłku” by wrócić do Justynowa z kompletem punktów. Żadna z drużyn nie ma łatwo i każda ekipa musi się namęczyć by wygrać z teoretycznie słabszym rywalem. W sobotę spotkają się ekipy z najsłabszym atakiem ligi (tylko 17 zdobytych goli) z najlepszą defensywą (20 bramek straconych), faworyta nietrudno wskazać przynajmniej na papierze.

W drużynie LZS Justynów po zwycięstwie w Żytnie panuje względny optymizm. Nikt nie zachłysnął się kompletem zdobytych punktów. Wszyscy dobrze wiedzą, że to dopiero początek rundy i to co najtrudniejsze dopiero przed ekipą Sebastiana Madery. Nikt nie wybiega myślami w przyszłość bo najpierw trzeba pokonać Mierzyn by przygotowywać się do meczów z Polonią Gorzędów i liderującą Stalą Niewiadów.

Na pewno w Mierzynie nie zobaczymy Wiktora Wejmana, który został w Żytnie ukarany czwartym żółtym kartonikiem i musi pauzować. Na pozycji Wiktora najprawdopodobniej zagra ktoś z trójki Szumicki, Kacprzek, Biernacki choć trener Madera może wszystkich zaskoczyć i dokonać nieoczywistego wyboru. Tak czy inaczej nowy piłkarz będzie mógł zaprezentować się na lewej stronie defensywy. Do treningów wrócił podstawowy bramkarz rundy jesiennej Jędrzej Simiński i tylko od trenera zależy czy znajdzie miejsce w kadrze na sobotnie spotkanie. Coach Madera nie lubi ryzykować zdrowiem zawodników i na boisko posyła graczy w stu procentach zdrowych w końcu meczów zostało jeszcze 13 i na pewno każdy piłkarz będzie miał okazje do gry.

Jak będzie w sobotę? Zapraszamy kibiców na to spotkanie. Fani na pewno dopiszą. W Żytnie mimo ponad 130 km na trybunach dopingowało justynowskich piłkarzy ponad 60 fanów. To ewenement. Pobijmy ten rekord w Mierzynie. Początek meczu o 12:30.

M.P.



Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.