Wiosna, wiosna ach to TY!!!!

2024-03-22
Michał
Piłka nożna
314
Jak śpiewał Marek Grechuta na wiosnę czeka się z utęsknieniem. Oczywiście chodziło piosenkarzowi o wiosenną porę roku. Kibice zaś czekają na wiosenną rundę rozgrywek. A justynowscy fani mają spore oczekiwania co do tej pory roku. To wszystko za sprawą naszej piłkarskiej drużyny seniorów, której jesienne wyniki rozbudziły apetyty. Piłkarze trenera Sebastiana Madery na półmetku rozgrywek zakotwiczyli na drugim miejscu w tabeli i do prowadzącej Stali Niewiadów mają tylko dwa oczka straty. Mimo, że nikt w klubie nie oczekuje cudów to jednak w sytuacji jakiej znalazł się Justynów żal byłoby nie wykorzystać szansy jaką dały bardzo dobre wyniki osiągnięte w meczach jesiennych. Nie ma ukrywać – nie jesteśmy faworytem do najwyższych laurów w lidze. Budżet LZS-u nijak się ma do finansów rywali z górnej półki. Mimo to na przekór wszystkim Zarząd klubu postanowił, że warto spróbować włączyć się do walki. Szóste miejsce z poprzedniego sezonu zostało przywitane z mieszanymi uczuciami. Najbardziej krytycznie do tego podeszli sami piłkarze. Wiedzieli, że stać ich na lepszą pozycję. Do tego udało się do naszego klubu namówić do pracy Sebastiana Maderę. Trenera młodego, ambitnego, z doświadczeniem piłkarskim na najwyższym ligowym poziomie i jasną wizją na grę zespołu pod jego ręką. Kilka bardzo udanych transferów i zrobiła się drużyna chcąca i mogąca grać o „coś” więcej. Jesienne mecze pokazały, że zaiskrzyło. Nowi piłkarze szybko zaaklimatyzowali się w ekipie, piłkarze uwierzyli w założenia trenera i z meczu na mecz ich gra wyglądała coraz lepiej. Kilka zawodów utkwiło na pewno naszym kibicom na długo w pamięci. Gra do końca pozwoliła wyrwać trzy punkty Włókniarzowi Moszczenica i Zawiszy Rzgów. Mądra i skuteczna walka w defensywie sprawiła, ze na półmetku rozgrywek Justynów ma najmniej straconych goli w całej stawce drużyn. Prowadząc jedną bramką już tak nie drżymy o wynik jak jeszcze rok temu. To widać było w meczach np. w Gorzędowie i w spotkaniu z Victorią Żytno w Justynowie. Na 15 rozegranych spotkań nasi piłkarze tylko w czterech stracili oczka. Bardzo boli remis w Piotrkowie z miejscową Concordią oraz przedziwna porażka w Drzewicy z Gerlachem. Z porażki z liderującą Stalą oraz trzecią Pilicą Przedbórz trzeba będzie wyciągnąć wnioski na rewanże.

Piłkarze LZS Justynów rozpoczęli przygotowania do sezonu na początku lutego. Intensywne zajęcia przeplatane były treningami motorycznymi oraz wypracowaniem i szlifowaniem taktyki. Za pierwsze odpowiadał trener od przygotowania fizycznego Kamil Milczarek. Taktyka, wizja gry oraz wypracowanie stylu to już domena trenera Madery. Bardzo cieszyła frekwencja na treningach. Każde zajęcia gromadziły co najmniej 20 zawodników. Materiał do pracy był, byle tylko założenia płynnie wdrożyć w grę. Temu służyły mecze kontrolne. Justynów rozegrał 5 sparingów. Trener mieszał składem, starając się sprawdzić wszystkich dostępnych mu piłkarzy. Każdy dostał swoją szansę. Sebastian Madera nie przykładał w tych meczach większej uwagi do wyników końcowych. Jego obchodziło „coś więcej”. Z dziennikarskiego obowiązku piszemy, że wygraliśmy z Jutrzenką Bychlew 10:0 i Korabem Łask 2:0. Ulegliśmy Orkanowi Buczek 2:3 i GKS Ksawerów 0:3. Dopiero na ostatni mecz z Iskrą Dobroń wyszła najbardziej optymalna jedenastką. Wygrana 5:3 daje do myślenia. Ofensywa na piątkę ale już strata trzech goli to szkolna trója z dwoma minusami.

Przygotowania pokazały, że obecnie w drużynie panuje rywalizacja o miejsce w jedenastce na każdej pozycji. To bardzo dobra wiadomość. Nie ma nic lepszego niż zdrowe współzawodnictwo. Wiosną dojdą pauzy z kartki, niezapowiedziane absencje, i oby nie – kontuzje. Mimo, że zadowoleni będą tylko gracze, którzy załapią się do pierwszego składu to rezerwowi muszą być cały czas pod bronią, gotowi do gry. Trzeba schować swoją dumę do kieszeni, a ambicje pokazać na boisku. Nikt w drużynie nie ma monopolu na grę. Każdy jest potrzebny i w każdym momencie musi być gotowy pomóc drużynie. Tylko w taki sposób poznaje się największych piłkarzy. Liczy się drużyna i każdy musi walczyć z każdego.

Już w najbliższą niedzielę 24 marca o godzinie 16:00 zabrzmi pierwszy gwizdek w inauguracyjnym meczu rewanżowej rundy rozgrywek. Nasz przeciwnik – rezerwy Omegi Kleszczów na pewno tanio skóry nie sprzedadzą. Po jesiennej rundzie zajmują 11 miejsce w tabeli ale mają tylko 2 punkty przewagi nad strefą spadkową. Dla tej drużyny każdy mecz będzie niezwykle istotny. Szczególna mobilizacja będzie na mecze grane przed własną publicznością. Musimy mieć się na baczności. Wszyscy pamiętać powinni mecz sprzed roku gdy ulegliśmy rywalowi 1:2 co było zimnym prysznicem na głowy naszych piłkarzy. Bardzo ważne jest udane wejście w rozgrywki. To może dać kopa na następne mecze. Takie spotkania jak najbliższe trzeba bezwzględnie wygrać. Zabrać trzy punkty do Justynowa i w spokoju przygotowywać się do kolejnych spotkań. W końcu to może być wspaniała wiosna dla piłkarzy, kibiców, trenerów i działaczy w Justynowie. Każdy może mieć marzenia. A do ziszczenia ich potrzebne jest tak mało i tak dużo.

M.P.



Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.