Puchar Polski przystawką do starcia ligowego.

2022-09-16
Michał
Piłka nożna
146
W środę piłkarze LZS Justynów rozegrali mecz III rundy okręgowego Pucharu Polski w Sierpowie z miejscowym Magnatem. Rywal tylko w pierwszej połowie starał się nawiązać walkę z naszą drużyną. Trener Buchowicz dał odpocząć po ligowym meczu z Omegą kleszczów kilku kluczowym piłkarzom. W pucharowej potyczce nie zagrali: Biernacki, Kurowski, Gumel, Stąporski. Bergiel, Szumicki i Kopa mecz oglądali z ławki rezerwowych, a Wilk zagrał ostatnie 20 minut. Mimo przetasowań w składzie dominacja LZS-u nie podlegała dyskusji, a wynik 8:1 mówi wszystko. Bramki dla Justynowa strzelili Tomek Niżnikowski – 4, Patryk Kiński – 2, Grzegorz Kopeć i Adrian Wiśniewski po jednej. W drugiej połowie meczu w naszej drużynie zadebiutował Szymon Jawor. To 18 letni obrońca, który w przeszłości uczył się piłkarskiego rzemiosła w SMS Łódź. Tak więc meldujemy się w kolejnej rundzie Pucharu Polski, a w niej można trafić na drużyny grające w czwartej i trzeciej lidze. Będzie więc nie lada gratka dla kibiców.

Mecz pucharowy za nami. A w sobotę kolejne spotkanie ligowe. Pojedziemy prawie 100 kilometrów na południe do Żarnowa na granicę województw łódzkiego i świętokrzyskiego. Przeciwnikiem naszych piłkarzy będzie zespół Kasztelana i podobnie jak nasza drużyna w tym sezonie jest beniaminkiem klasy okręgowej. Rywal rok temu uzyskał promocję z tej samej grupy A klasy co drugi pretendent z finałowego meczu barażowego LKS Białaczów. Myślę jednak, że nie możemy na równi stawiać tych drużyn. Żarnowianie są dużo lepszą drużyną. Kasztelan w dotychczasowych meczach zdobył 6 punktów, które wywalczył w meczach przed własną publicznością. Pokonał Polonię Gorzędów 1:0 i KKS Koluszki 2:1. Ciekawostką jest fakt, że wszystkie gole w tych meczach strzelił Tomasz Mazur. W trzecim domowym meczu Kasztelan musiał uznać wyższość Victorii Żytno, ulegając 0:2. Na wyjazdach nasi najbliżsi rywale nie spisują się specjalnie. Oba pojedynki przegrali, nie strzelając w nich nawet gola.

A w naszej drużynie panują bardzo dobre nastroje. Nie ma się co dziwić. W pięciu spotkaniach drużyna z Justynowa zdobyła 13 punktów i w ligowej tabeli ustępuje liderowi z Wolborza gorszym stosunkiem bramek. Kontuzjowany Kuba Kurowski wrócił do treningu i jest wielce prawdopodobne, że zagra w sobotę. Wszyscy są gotowi do gry, każdy pali się by wyjść na boisko i dołożyć do sukcesu kawałek cegiełki. To budujące. Zwycięstwa tworzą atmosferę i trzeba ten trend podtrzymać jak najdłużej. Fajnie będzie wracać z dalekiego Żarnowa do Justynowa z tarczą w dłoni i trzema punktami na koncie. Mimo, że mecz wydaje się dla nas bardzo ciężki to na pewno stać piłkarzy LZS na zwycięstwo. Potrafimy grać na obcych stadionach. Udowodniliśmy to zwyciężając w Wiśniowej Górze i remisując z faworyzowaną Różycą. Nic nie stoi na przeszkodzie by umocni się w czołówce tabeli na dłużej.

Mecz w Pilichowicach (gdzie swoje mecze rozgrywa Kasztelan) w sobotę o godzinie 15:00. Kibiców mimo sporej odległości serdecznie zapraszamy na te zawody. Wasze wsparcie będzie niezbędne.

M.P.



Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.