2025-09-05
Piłka nożna
Kogo nie było niech żałuje. LZS Justynów pokonał 3 rundzie w okręgowym Pucharze Polski występującego w IV lidze Sokoła Aleksandrów. Pokonał to mało powiedziane. Rozbił. Tego przed meczem się nikt nie spodziewał. Wynik 4:1 poszedł w świat.
LZS Justynów udowodnił, że zasługuje na grę w najwyższej lidze województwa łódzkiego. Wysokie pozycje w końcowej tabeli w dwóch ostatnich sezonach nie były dziełem przypadku. Do sukcesu zabrakło kropeczki nad „i”. Drużyna LZS-u jest budowana w bardzo mądry i rozważny sposób. Wokół doświadczonych Stąporskiego, Wilka, Turka czy Puchalskiego rośnie całe pokolenie młodych, głodnych sukcesów i gry „nastolatków”. Wiśniewski, Kurowski, Kopa już przeszli na drugą stronę rzeki. Teraz jest czas na Dybisiaka, Stępniaka, Zycha czy Mokrackiego….. Pięknie się nasza młodzież rozwija. Wiem, że po tym sezonie Radek Jackiewicz, Kacper Nowak czy Mateusz Kur też będą w miejscu swoich o rok, dwa starszych kolegów. To daje efekt, to musi przynieść sukces. Tak jak w meczu z Sokołem Aleksandrów Łódzki. Jeszcze trzy miesięcy temu tacy gracze jak Siuda, Sima, Rozwadowski czy Walas biegali po trzecioligowych murawach. W środę byli bezradni w Justynowie. Brawa dla zawodników, brawa dla trenerów za ich robotę. Brawa również dla całego Zarządu pod batutą dyrygenta Daniela. Wasza robota daje satysfakcje i nadzieję dla kibiców naszej drużyny… Good job!!!!!
Schodzimy na ziemię. Losowanie kolejnej rundy w pucharowych rozgrywkach już niebawem ale teraz czeka nas ligowa młocka. W niedzielę o 17:00 zabrzmi pierwszy gwizdek sędziego w Cielądzu. Będziemy rywalem miejscowych Orląt i o 3 punkty wcale nie będzie tak łatwo jak się wydaje. Przestrzegam przed huraoptymizmem. Orlęta to tegoroczny beniaminek. W 4 meczach zdobył 4 punkty, wszystkie na własnym boisku. Pewnie pokonał GKS Bedlno 5:1 i zremisował z faworyzowanym Widokiem 3:3. Z wyjazdów rywale wracali na tarczy. Co prawda napędzili sporo strachu liderowi z Łyszkowic ulegając 2:3 ale porażka w ostatniej kolejce w Bielawach 1:3 chluby nie przynosi. Widać, że Orlęta to typowa drużyna swojego boiska. Zapewne od pierwszej minucie ruszy na LZS całą drużyną. Trzeba przetrzymać ten zapał i skutecznie odpowiedzieć. To Justynów powinien być w tym spotkaniu profesorem ale piłka to piłka. Niczego wykluczyć nie można. Zobaczymy czy środowy mecz z Sokołem nie kosztował nas zbyt wiele sił. Na szczęście trener Lewosiński ma szeroką kadrę i może pozwolić sobie na kadrowe roszady. Czy w wyjściowej jedenastce zobaczymy dotychczasowych zmienników – niewykluczone.
Zachęcam wszystkich do wyjazdu na mecz w Cielądzu. Oglądanie w akcji Stąpora, Wila czy Wiśni to czysta futbolowa przyjemność. Widzimy się o 17:00.
LZS Justynów udowodnił, że zasługuje na grę w najwyższej lidze województwa łódzkiego. Wysokie pozycje w końcowej tabeli w dwóch ostatnich sezonach nie były dziełem przypadku. Do sukcesu zabrakło kropeczki nad „i”. Drużyna LZS-u jest budowana w bardzo mądry i rozważny sposób. Wokół doświadczonych Stąporskiego, Wilka, Turka czy Puchalskiego rośnie całe pokolenie młodych, głodnych sukcesów i gry „nastolatków”. Wiśniewski, Kurowski, Kopa już przeszli na drugą stronę rzeki. Teraz jest czas na Dybisiaka, Stępniaka, Zycha czy Mokrackiego….. Pięknie się nasza młodzież rozwija. Wiem, że po tym sezonie Radek Jackiewicz, Kacper Nowak czy Mateusz Kur też będą w miejscu swoich o rok, dwa starszych kolegów. To daje efekt, to musi przynieść sukces. Tak jak w meczu z Sokołem Aleksandrów Łódzki. Jeszcze trzy miesięcy temu tacy gracze jak Siuda, Sima, Rozwadowski czy Walas biegali po trzecioligowych murawach. W środę byli bezradni w Justynowie. Brawa dla zawodników, brawa dla trenerów za ich robotę. Brawa również dla całego Zarządu pod batutą dyrygenta Daniela. Wasza robota daje satysfakcje i nadzieję dla kibiców naszej drużyny… Good job!!!!!
Schodzimy na ziemię. Losowanie kolejnej rundy w pucharowych rozgrywkach już niebawem ale teraz czeka nas ligowa młocka. W niedzielę o 17:00 zabrzmi pierwszy gwizdek sędziego w Cielądzu. Będziemy rywalem miejscowych Orląt i o 3 punkty wcale nie będzie tak łatwo jak się wydaje. Przestrzegam przed huraoptymizmem. Orlęta to tegoroczny beniaminek. W 4 meczach zdobył 4 punkty, wszystkie na własnym boisku. Pewnie pokonał GKS Bedlno 5:1 i zremisował z faworyzowanym Widokiem 3:3. Z wyjazdów rywale wracali na tarczy. Co prawda napędzili sporo strachu liderowi z Łyszkowic ulegając 2:3 ale porażka w ostatniej kolejce w Bielawach 1:3 chluby nie przynosi. Widać, że Orlęta to typowa drużyna swojego boiska. Zapewne od pierwszej minucie ruszy na LZS całą drużyną. Trzeba przetrzymać ten zapał i skutecznie odpowiedzieć. To Justynów powinien być w tym spotkaniu profesorem ale piłka to piłka. Niczego wykluczyć nie można. Zobaczymy czy środowy mecz z Sokołem nie kosztował nas zbyt wiele sił. Na szczęście trener Lewosiński ma szeroką kadrę i może pozwolić sobie na kadrowe roszady. Czy w wyjściowej jedenastce zobaczymy dotychczasowych zmienników – niewykluczone.
Zachęcam wszystkich do wyjazdu na mecz w Cielądzu. Oglądanie w akcji Stąpora, Wila czy Wiśni to czysta futbolowa przyjemność. Widzimy się o 17:00.
