To był chyba najdziwniejszy mecz jaki rozegrała nasza drużyna w tegorocznych rozgrywkach. Zagraliśmy chyba najgorszą połówkę meczu i zarazem najlepszą. To co wyprawiali nasi zawodnicy w defensywie w pierwszych 45 minutach wołało o pomstę do nieba. Stal Głowno bez problemu finalizowała to co zdołała wypracować. Swoje trzy grosze do mizernej postawy zespołu dołożył też nasz bramkarz. I choć mam bardzo duży szacunek do gry Jędrzeja Simińskiego to muszą szczerze napisać, że nie był to jego mecz.
To co stało się z obiema drużynami w drugich 45 minutach to już inna bajka. Nasi piłkarze nie mając nic do stracenia ruszyli na rywali i pierwszych 15 minutach powinni z nawiązką odrobić straty. Doskonałych sytuacji nie potrafili na gole zamienić Igor Sawicki i szczególnie Kacper Nowak. Nasz młody napastnik ciągle czeka na swoje premierowe trafienia w IV-ligowych rozgrywkach. Widać po nim, że bardzo chce, jest aktywny, często strzela na bramkę i potrafi poradzić sobie z obrońcami… brakuje tylko tej kropki nad „i”. Wierzę w umiejętności Kacpra i wiem, że jego instynkt strzelecki nie uleciał bezpowrotnie. Potrzeba mu pewności, którą mam nadzieję zyska po tym pierwszym golu. Kacper uszy go góry. Jesteś młodym, walecznym i bardzo utalentowanym piłkarzem. Jeszcze nie raz w tym sezonie będziesz miał okazje do uśmiechu po bramkach strzelonych dla LZS-u Justynów. Nasza drużyna trzykrotnie pokonała bramkarza rywali ale okazji bramkowych było drugie tyle. Myślę, że gdyby mecz potrwał o 10 minut dłużej to jestem na 99 procent pewien, że osiągnęlibyśmy remis. No cóż brakło czasu i odbiła się czkawką katastrofa pierwszej połowy.
Następna kolejka przed nami. Jedziemy do Buczka gdzie swoje mecze rozgrywa drużyna Orkana. Z zazdrością patrze na Gminę Buczek i to w jaki sposób promuje się przez sport i swoją drużynę. Orkan co roku rozpycha się w górnej połowie tabeli i może sobie pozwolić na transfery, które są poza zasięgiem kilku klubów z wiele większymi możliwościami np. dużych miast powiatowych. Och gdyby tak nasz Justynów był pod „cieplutką kołderką” Wójta Gminy Andrespol!!! Miło pomarzyć. Niestety LZS nie ma takich możliwości. Jedziemy do rywali, którzy nie przegrali jeszcze w tegorocznych rozgrywkach i zajmują wysokie drugie miejsce. A niech tam. Niech dopisują sobie punkty przed meczem, niech liczą bramki jakie strzelać będą gospodarze, niech patrzą na nas z góry. Niech bukmacherzy windują tawki na zwycięstwo LZS-u. Nie patrzmy na to!!! Niech Justynów pokarze się z takiej strony jak wyglądał w drugich 45 minutach przeciwko Stali czy w Bełchatowie gdy narzucił swoje warunki. W piłce nożnej wszystko jest możliwe i nikogo przed meczem nie można skazywać na szubienice. Wiem, że naszych chłopców stać na dobre spotkanie. Nie jedną połowę, nie 30 minut. Zagrajmy na miarę możliwości cały mecz, a wierzę że z Buczku przyjedziemy do Justynowa w dobrych humorach.
Spotkanie Orkan Buczek – LZS Justynów rozpocznie się o godzinie 13:00 w niedzielę. Do zobaczenia na stadionie!!!
