No nareszcie. Nareszcie oglądałem mecz, który cieszył oko. Mecz dwóch drużyn chcących grać w piłkę. Był wymiana ciosów, piękne akcje, walka, ambicja i wysoka wygrana naszych piłkarzy. Może nawet zbyt wysoka. Bo gra młodych piłkarzy ze Skierniewic bardzo mi się podobała i z pewnością nie zasłużyli by schodzić z boiska z bagażem 4 goli. Tylko bardzo dobrej, uważnej i odpowiedzialnej grze naszych obrońców i bramkarza możemy cieszyć się, że ze Skierniewic wróciliśmy z zerem z tyłu. Z rezerwami Unii zagraliśmy bez Mateusza Stąporskiego i Eryka Dybisiaka czyli naszych lokomotyw na skrzydełkach. Trochę się tego obawiałem ale bardzo udanie zastąpili ich Konrad Puchalski oraz Maciek Kopa (w pierwszej połowie) i Radzio Jackiewicz (w drugiej). A do tego „swój” mecz zagrał Kacper Nowak. Lubię patrzeć na tego piłkarza, na jego agresję, zapalczywość na gole. Nowaczek jest jak głodny tygrys wypuszczony z klatki na wolność. Jeden gol, drugi, trzeci i jeszcze mu mało. W doliczonym czasie gry zabrał piłkę by strzelić czwartego z jedenastki. Chyba nikt mu nie powiedział starego piłkarskiego porzekadła, że faulowany piłkarz nie powinien strzelać karnego. I niestety tak też było… nie ma co żałować. Bardzo fajnie wygląda współpraca Kacpra z naszym kapitanem Przemkiem Wilkiem. Widać jak Wilu pomaga Nowemu i chyba bardziej cieszą go ostatnie podania niż gole. Wynik 4:0 odniesiony nad bardzo dobrym przeciwnikiem, na jego terenie to jest TO. Teraz tylko pozostaje utrzymać tą dyspozycje na kolejne spotkania.
A przed nami mecz z rywalem, z którym mecze są szczególne. Zagramy z KKS Koluszki i nie będę pisał o historii spotkań między obiema ekipami bo kibice znają ją na pamięć. Ja tylko wspomnę, że w Koluszkach nie możemy wygrać od …. nie pamiętam kiedy. Jak nie teraz to chyba nigdy.
Rywale to typowy ligowy średniak ale na pewno ambicje przed sezonem były wyższe. Ekipa trenera Dzięgielewskiego zajmuje 10 miejsce w tabeli z 28 punktami na koncie. To o 30 mniej niż ma liderujący Justynów. Warto zauważyć, że Koluszki aż 21 oczek zdobyli w meczach u siebie, w których nie ponieśli porażki (6 zwycięstw i 3 remisy). A do tego Koluszki mają coś czego większość klubów w okolicy im zazdrości. To piękny klubowy obiekt oddany do użytku w tym roku. Sam jestem ciekaw jak zmienił się stadion i boisko KKS-u. Zobaczymy w sobotę. Mecz z Koluszkami rozpocznie się punktualnie o 16:00.
