Okiem kibica...Orlęta

2026-04-09
Daniel
Piłka nożna

No i git. Było zwycięstwo. Była walka, wola i błysk. Był wspaniały doping naszych ultrasów i wyśmienita atmosfera. Czyli wszystko wróciło do normy. Uff.

Powiem szczerze, że troszeczkę obawiałem się wielkopiątkowego meczu. Po pierwsze spotkania derbowe są meczami bardzo specyficznymi i nie zawsze racjonalnymi. Po drugie nie wiedziałem czy porażka z Jutrzenką jeszcze tkwiła w głowach naszych piłkarzy. Po trzecie – stan murawy na obiekcie Gałkówka mówiąc delikatnie daleki był od doskonałości. Na szczęście wszystkie te obawy po 90 minutach zniknęły jak śnieg po zimie.  W Gałkówku zagrał Justynów jaki pamiętamy z 2025 roku. Nie pozwoliliśmy przeciwnikom pomyśleć, że mogą z nami urwać choćby punkt. Jeszcze w pierwszych 45 minutach LKS starał się ambitnie wybijać naszych graczy z uderzenie ale po bramce „do szatni” Kacpra Nowaka z rywali zeszło powietrze. Druga połowa to całkowita dominacja Justynowa. Gole Mateusza Stąporskiego i Adriana Wiśniewskiego dały dużo radości i sprawiły, że 3 punkty powędrowały do Justynowa. Las jest nasz i tylko to się liczy.

Derby zostawiamy za sobą. Teraz liczy się tylko najbliższe spotkanie z Orlętami Cielądz. Beniaminek ambitnie gromadzi punkty i można powiedzieć, że bez problemu zapewni sobie miejsce w okręgówce w przyszłym sezonie. Warto zauważyć, że na 24 zdobyte oczka, aż 20 wpadło na konto Orląt w meczach domowych. Wyjazdy to koszmar drużyny z Cielądza. Tylko jedno zwycięstwo (i to walkowerem), remis i aż 7 porażek. To daje do myślenia. Oczywiście pozytywnego dla nas myślenia. Trudno wyobrazić mi sobie by w sobotę nasi piłkarze mieli jakiekolwiek kłopoty ze zdobyciem 3 punktów. Choć w pamięci mam jesienne spotkanie z Orlętami, w którym dopiero w doliczonym czasie gry Piotr Kaniewski zapewnił nam 3 punkty. Teraz powinniśmy dużo wcześniej zapewnić sobie spokój.

Co słychać w naszej ekipie. Zwycięstwo w Gałkówku na pewno dało dużo spokoju i poprawiło humory. Kontuzjowani gracze powoli wracają na boisko. W przerwie  derbów rozmawiałem z Sebastianem Stępniakiem. Seba dmucha na zimne i raczej odpuści sobie sobotnie spotkanie. Chce być gotowy na kolejny bardzo ciężki mecz z rezerwami Unii Skierniewice i należy to uszanować. Jeżeli w treningach nie stanie się nic złego reszta gotowa na kolejny mecz o punkty.

Zapraszamy więc naszych wiernych kibiców na to spotkanie. Mecz na obiekcie im. Andrzeja Lasoty rozpocznie się punktualnie o godzinie 15:00.




Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.