Nareszcie, w końcu, wreszcie. Słychać było po końcowym gwizdku meczu LZS Justynów – AKS Łódź. Nasza drużyna odniosła pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Historyczne bo jeszcze nigdy nie wygraliśmy na poziomie IV ligi. Wygrana w pełni zasłużona, choć emocji do końca meczu było co niemiara. Nerwy kibiców w Justynowi były poddane najwyższej próbie. Gdy w 83 minucie goście zdobyli kontaktowego gola wielu obecnych fanów wieszczyło katastrofę. Na szczęście wytrzymaliśmy napór AKS-u i mogliśmy cieszyć się z wygranej.
Nasza drużyna zagrała koncertową pierwszą połowę. Zdominowaliśmy gości pod każdym względem. Ciężko było uwierzyć, że gramy z szóstym zespołem w tabeli. W końcu odpalił nasz młody napastnik Kacper Nowak. Strzelił dwie bramki i po jego akcji padł trzeci samobójczy gol. Mam tu małą satysfakcję. Po meczu ze Stalą Głowno, w którym Kacper zmarnował kilka wybornych okazji napisałem, że niebawem nadejdzie dla Kacpra mecz, w którym wychodzić mu będzie wszystko. No prawie wszystko bo w 45 minucie powinien paść jeszcze czwarty gol dla Justynowa ale Kacper zamiast podawać do Przemka Wilka postanowił sam wykończyć akcję i się przeliczył.
LZS wyglądał w kilku ostatnich meczach o niebo lepiej niż na początku rozgrywek. Remis w Bełchatowie, porażki ze Stalą i Buczkiem, po których byliśmy chwaleni. No i dopięliśmy swego w spotkaniu z AKS-em. Cieszmy się z małych rzeczy, nie patrzmy w tabelę. Grajmy każdy mecz z podniesioną głową, dla siebie, kibiców. Panowie my znaleźliśmy się w takim punkcie, że nic nie musimy. Niech mecze z naszą drużyną będą nerwowe dla naszych rywali. Oni muszą. Forma drużyny idzie w górę. Pójdźmy za ciosem. Do końca rundy jeszcze trzy mecze więc…
W najbliższą sobotę zagramy domowy mecz z Ceramiką Opoczno. Kiedyś to był klub przez duże „K”. Ceramika wspierana finansowo przez zakłady produkujące płytki przez kilka sezonów spędziła na zapleczu ekstraklasy, a bramki dla niej strzelał m.in. Igor Sypniewski czy Grzegorz Piechna. To już przeszłość. Nasi rywale nie błyszczą w tegorocznych rozgrywkach. Zajmują odległą 13 lokatę z 16 punktami. Rywale grają w kratkę. Wygrane mecze przeplatają z porażkami. Aż czterokrotnie swoje spotkania zremisowali. W ostatniej kolejce stracili punkty dając sobie strzelić gola w doliczonym czasie gry. Zamiast 3 punktów wyjechali z Wygody tylko z oczkiem. Oj szykuje się ciekawe spotkanie. Nasz zespól z pewnością będzie chciał pójść za ciosem. Sam jestem ciekaw jak to wszystko się potoczy. Zapraszamy kibiców do Justynowa w sobotę. To spotkanie trzeba obejrzeć. Początek meczu o godzinie 13:30.
