2025-09-12
Piłka nożna
Okiem kibica.
Oj szło mozolnie. Całe szczęście wszystko dobrze się skończyło i wróciliśmy z Cielądzu do Justynowa bogatsi o 3 punkty więc wszystko jest ok! Czyżby? Trzeba wbić parę szpileczek naszej drużynie choć jest też kilka aspektów na obronę naszych piłkarzy. Więc po kolei. Pojechaliśmy do beniaminka w niedzielne popołudnie i od razu zonk. Niezwykle długie i niezwykle wąskie boisko i już było wiadomy, że to nie są nasze wymiary. Lubimy pograć skrzydłami, poklepać piłkę w środku i zagrać celną prostopadłą piłkę do napastników. W Cielądzu o takiej grze nie było mowy. Stan murawy też nie był idealny. Niby obie drużyny miały takie same warunki do gry ale przeciwnik nie stosował wyszukanych metod. Taktyka na Justynów była prosta: im dalej tym lepiej i bezpieczniej. Ileż to musieliśmy budować, sklejać, pchać, a do tego gonił czas i było nerwowo. Niestety na takie warunki piłkarze trenera Lewosińskiego sobie zapracowali … swoją skutecznością, a raczej jej brakiem. Po pierwszej połowie powinno być po meczu. Niestety nasze akcje kończyły się na obrońcach gospodarzy lub pudłowaliśmy niemiłosiernie. Drugie 45 minut rozpoczęło się wybornie. W końcu Eryk Dybisiak wyprzedził swojego defensora i jak profesor, leciutko, precyzyjnie, obok bramkarza skierował piłkę do siatki. Niestety po nielicznym wypadzie Orlęt po naszą bramkę rywale odrobili straty. I znów po rzucie rożnym. Trenerze coś trzeba zrobić z tymi dośrodkowaniami. LZS stracił jesienią 4 gole (3 w lidze i 1 w pucharze) i aż 3 wpadły po kornerach. To nie przystoi. Do krycia panowie. Na szczęście graliśmy do końca. Alan Zych zrobił akcyjkę cudeńko po skrzydełku i idealnie dośrodkował do Matiego. Strzał głową zablokowali obrońcy ale byli bezradni po dobitce Piotrka Kaniewskiego. Kto by pomyślał, że Kania po 4 kolejkach będzie miał dwa razy więcej goli na koncie od Stąpiego. Początek sezony w wykonaniu naszego snajpera nie jest idealny. Brakuje skuteczności. Znam Mateusza dość dobrze. Piłkarska złość aż w nim buzuje i jak zacznie strzelać to się nie zatrzyma. Zobaczycie.
W sobotę 13 września podejmować będziemy rezerwy Unii Skierniewice. Rywale w rezerwach ogrywają młodzież. Do tej pory na murawie pojawiali się sami młodzieżowcy i zapewne tak też będzie w Justynowie. Zwykle w takim przypadku na początku jest sporo animuszu i wiary, biegania i walki. Po tym jak mecz nie układa się po ich myśli, zwykle spuszczają z tonu i łapią kolejne bramki. Dobrze pamiętamy zeszłosezonowe mecze domowe z rezerwami Omegi kleszczów i GKS Bełchatów. Jak szybko strzelimy i zdominujemy w środku przeciwnika będzie to przyjemny mecz. W innym wypadku znów będą nerwy. Uniknijmy tego. Po co się denerwować przy sobocie.
Trener Lewosiński po pucharowej potyczce namieszał ostatnio w składzie. Pozwolił odpocząć kilku piłkarzom, innym dał szansę. W sobotę chyba niespodzianek nie będzie. Tyle o meczu. Dodam, że zaczynamy o 15:30.
W przerwie meczu obok stałych ”punktów programu” wprowadzimy nowy konkurs. Tym razem tylko dla kobiet. Nasz partner – firma Emi Quelle ufundowała piękne jesienne kurteczki prosto z Paryża. Wystarczy złapać piłeczkę i strzelić karnego by potem chodzić w modnym wdzianku. Kobiety na trybuny. Zapraszamy.
W sobotę 13 września podejmować będziemy rezerwy Unii Skierniewice. Rywale w rezerwach ogrywają młodzież. Do tej pory na murawie pojawiali się sami młodzieżowcy i zapewne tak też będzie w Justynowie. Zwykle w takim przypadku na początku jest sporo animuszu i wiary, biegania i walki. Po tym jak mecz nie układa się po ich myśli, zwykle spuszczają z tonu i łapią kolejne bramki. Dobrze pamiętamy zeszłosezonowe mecze domowe z rezerwami Omegi kleszczów i GKS Bełchatów. Jak szybko strzelimy i zdominujemy w środku przeciwnika będzie to przyjemny mecz. W innym wypadku znów będą nerwy. Uniknijmy tego. Po co się denerwować przy sobocie.
Trener Lewosiński po pucharowej potyczce namieszał ostatnio w składzie. Pozwolił odpocząć kilku piłkarzom, innym dał szansę. W sobotę chyba niespodzianek nie będzie. Tyle o meczu. Dodam, że zaczynamy o 15:30.
W przerwie meczu obok stałych ”punktów programu” wprowadzimy nowy konkurs. Tym razem tylko dla kobiet. Nasz partner – firma Emi Quelle ufundowała piękne jesienne kurteczki prosto z Paryża. Wystarczy złapać piłeczkę i strzelić karnego by potem chodzić w modnym wdzianku. Kobiety na trybuny. Zapraszamy.
