2025-11-14
Piłka nożna
Ależ to minęło. Strzelił nam ten piłkarski rok jak z bicza. Jeszcze dobrze pamiętam pierwszy tegoroczny mecz jaki rozegraliśmy w Opocznie, a już za chwilę ostatnie spotkanie w 2025 roku. To był dobry rok, można wręcz powiedzieć, że bardzo dobry. Rozegraliśmy 29 mistrzowskich spotkań. Odnieśliśmy w nich aż 26 zwycięstw, raz zremisowaliśmy i dwa razy musieliśmy uznać wyższość rywali. Te dwie porażki zadecydowały, że wiosną zabrakło nam tylko punktu by wygrać okręgówkę i cieszyć się z awansu, choć ja zawsze będę powtarzał, że ten awans przegraliśmy jesienią 2024. Nie ma co wracać do przeszłości. Ten sezon, ta jesień to pokaz siły, z chłopaków wyszła cała złość. Trenerzy Lewosiński, Milczarek i Robakiewicz stworzyli potwora. I na to czekałem, na to czekali kibice. Bardzo przyjemnie ogląda się mecze naszych piłkarzy, przyjemnie jeździ się na wyjazdy i patrzy jak inni kibice nam zazdroszczą. I tylko szkoda, że ten rok, ta jesień się kończy. Został nam ten jeden ostatni mecz. Jutro pojedziemy do Łyszkowic by dokończyć dzieło.
Laktoza Łyszkowice wydawał się na początku zmagań jako jeden z głównych rywali naszej drużyny. Po kilku kolejkach zajmowali nawet pierwsze miejsce w tabeli. I nagle coś się zatrzymało, coś weszło w tryby i maszyna się zatarła. Od 8 kolejki Laktoza zanotowała same porażki. Nawet słabiutkie Bedlno wywiozło z Łyszkowic 3 punkty. Zgroza. Nie będę pisał, że trzeba biegać, walczyć, być skoncentrowanym. To wszystko wiemy i mam nadzieję, że wiedzo to nasi piłkarze. Pojechać do rywala i wygrać to po prostu obowiązek LZS Justynów. Stawiamy kropkę nad „i”. Nie mogę sobie wyobrazić innego rozstrzygnięcia jak zwycięstwo na koniec takiego roku. Zapamiętajmy ten rok przez pryzmat tego meczu. Piękne gole, widowiskowe akcje, pewne interwencje, pressing, odbiory i kontry… Zapamiętajmy, bo przed nami aż 4 miesiące bez ligowego grania. A od marca już tylko odliczamy…
Mecz z Laktozą w sobotę o godzinie 13:00 na stadionie w Łyszkowicach. Chyba nie muszę nikogo namawiać na wycieczkę na ostatni akord drużyny LZS Justynów w tym roku.
Laktoza Łyszkowice wydawał się na początku zmagań jako jeden z głównych rywali naszej drużyny. Po kilku kolejkach zajmowali nawet pierwsze miejsce w tabeli. I nagle coś się zatrzymało, coś weszło w tryby i maszyna się zatarła. Od 8 kolejki Laktoza zanotowała same porażki. Nawet słabiutkie Bedlno wywiozło z Łyszkowic 3 punkty. Zgroza. Nie będę pisał, że trzeba biegać, walczyć, być skoncentrowanym. To wszystko wiemy i mam nadzieję, że wiedzo to nasi piłkarze. Pojechać do rywala i wygrać to po prostu obowiązek LZS Justynów. Stawiamy kropkę nad „i”. Nie mogę sobie wyobrazić innego rozstrzygnięcia jak zwycięstwo na koniec takiego roku. Zapamiętajmy ten rok przez pryzmat tego meczu. Piękne gole, widowiskowe akcje, pewne interwencje, pressing, odbiory i kontry… Zapamiętajmy, bo przed nami aż 4 miesiące bez ligowego grania. A od marca już tylko odliczamy…
Mecz z Laktozą w sobotę o godzinie 13:00 na stadionie w Łyszkowicach. Chyba nie muszę nikogo namawiać na wycieczkę na ostatni akord drużyny LZS Justynów w tym roku.
