Okiem kibica…

2025-10-24
Michał
Piłka nożna
No nareszcie. Jak ja kocham takie mecze. Naprzeciw siebie stanęli godni siebie rywale LZS Justynów i Start Brzeziny. Przeciwnicy od początku ruszyli na gospodarzy i narzucili swoje warunki. Kości trzeszczały. Optycznie Start był częściej przy piłce ale akcje kończyły się na zasiekach obronnych Justynowa. Nasi odgryzali się jak mogli. Bliski strzelenia gola byli Wiśniewski i Dybisiak ale na wysokości zadania stanął będący w przeszłości w kręgu zainteresowań Lecha Poznań Daniel Lotek. W 40 minucie Start dopiął swego. Po błędzie stojących w murze graczy LZS-u Damian Knera celnym strzałem z wolnego wyprowadził Start na prowadzenie. Na szczęście w ostatniej minucie pierwszej połowy do remisu doprowadził celną główką Sebastian Stępniak, który skorzystał z idealnego dośrodkowania Przemka Wilka. Druga połowa to całkowita dominacja Justynowa.

Bardzo dobre zmiany dali Piotrkowie Mazur i Kaniewski. Ataki naszych piłkarzy w 66 minucie przyniosły pożądany efekt. Po pięknej akcji, wymianie kilku podać gola strzelił wspomniany Kaniewski. Start próbował się odgryzać ale brakło i sił i pomysłu. Dwa gole w końcówce autorstwa Przemka Wilka i Mateusza Stąporskiego zwiększyły dzieło. Kawał meczycha. Oglądałem starcie gladiatorów z wypiekami na twarzy. Aż dziw bierze, że Start do konfrontacji z LZS-em stracił aż tak dużo punktów. Zespół z takimi graczami jak Lotek, Gralec, Balcerzyk czy Knera nie powinnien remisować z Bedlnem czy przegrywać na Widoku. Cóż, to jednak nie jest nasz problem.

LZS Justynów jest jak pendolino. Nie zatrzymuje się i nie ma zamiaru się zatrzymać także w najbliższą niedzielę. W Chąśnie o 11:15 (czyżby gospodarze liczyli, że porannym graniem coś zyskają) rozpocznie się mecz 13 kolejki skierniewickiej okręgówki. Olimpia to zespół środka tabeli. Wygrywa co ma wygrać, a traci punkty z zespołami z czołówki ligi. Rywale to również ekipa własnego boiska. Na 6 rozegranych spotkań przed własnymi kibicami zgarnęli 13 punktów. Na pewno będą groźni, a chęć urwania punktów liderowi z pewnością przyświecać będzie ich poczynania na boisku. Czy należy się spodziewać niespodzianki w niedzielę? Kiedyś musi przyjść ten mecz gdy zgubimy punkty ale chyba nie w tej kolejce. Jak Justynów zagra swoją piłkę to nie będzie mocnych. Ciekawe jaki skład wystawi nasz duet trenerów mając w perspektywie środowe prestiżowe starcie z rezerwami Widzewa w rozgrywkach Pucharu Polski. Piłkarze mogą czuć zmęczenie. W ostatnim czasie grali praktycznie co trzy dni więc ten tydzień mógł być zbawienny. Do kadry na Olimpię wróci Kacper Nowak ale może zabraknąć Mateusza Kura, który podkręcił kostkę. Reszta (miejmy nadzieję) zdrowa i gotowa. Tylko grać i wygrywać. Do końca ligowej jesieni zostały tylko 3 meczy. Zdobyć komplecik – bardzo mnie się to podoba!!!

Mecz w Chąśnie w niedzielę o 11:15 (pamiętajmy o zmianie czasu). Do zobaczenia na trybunach.



Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.