Mecz z Victorią gramy w Justynowie!!!

2023-08-23
Michał
Piłka nożna
424
Miał być autokar i wyjazd do dalekiego Żytna. Wycieczkę trzeba będzie odłożyć do 2 września kiedy to udamy się do Gorzędowa. Mecz z Victorią zagramy w najbliższą sobotę w Justynowie. Klub z Żytna poprosił o zmianę gospodarza meczu z powodu niezakończonego remontu szatni na ich obiekcie. Działacze, trener i piłkarze bez wahania zgodzili się na taką ewentualności więc nie pozostaje nam nic innego jak tylko zaprosić wszystkich kibiców na najbliższe spotkanie. Początek w sobotę o 16:30.

Mecz w premierowej kolejce pokazał, że w naszej drużynie sporo się zmieniło. Nowy trener, nowi piłkarze (czterech w podstawowym składzie i trzech wchodzących z ławki), nowe ustawienie i nowy styl gry. Sebastian Madera robi w Justynowie „swoje” porządki i należy po meczu powiedzieć, że nawet nieźle mu to wychodzi. Drużyna zagrała efektownie i efektywnie. Mimo dużego upału tempo meczu było wysokie, a akcje przemyślane. Strzeliliśmy pięć goli więc kibice nie mieli prawa się nudzić. Rezerwy Omegi nie postawiły naszym piłkarzom wysokich wymagań. Co innego może być w najbliższym meczu. Do Justynowa przyjedzie solidna ligowa drużyna Victoria Żytno. Rywale w pierwszej kolejce pokonali w Moszczenicy Włókniarza 5:3 i należy z szacunkiem podejść do tego wyniku. Bramki dla żytnian w tym meczu strzelali Wiktor Jurczyk – 2, Rafał Kurek, Karol Barański i Marcin Śmigielski. Po premierowej serii meczów nasi rywale zajmują trzecią lokatę w tabeli. Biorąc pod uwagę, że Justynów zasiadł na fotelu lidera będzie to mecz kolejki. Nasi obrońcy będą musieli zwrócić szczególną uwagę na młodego napastnika drużyny z Żytna Wiktora Jurczyka. W poprzednim sezonie należał do ścisłej czołówki ligowych strzelców. W obu meczach z naszą ekipą wpisał się na listę strzelców, no i te dwa gole w Moszczenicy mogą budzić spore obawy. Miejmy nadzieją, że przebudowana defensywa LZS-u znajdzie na niego sposób. W poprzednim sezonie Victoria uplasowała się w środku ligowej stawki. Potrafiła nieoczekiwanie ograć lidera z Wolborza ale też przegrać ze spadkowiczami ze Szczercowa czy Wiśniowej Góry. W Justynowie w „pamiętnym” meczu pokonaliśmy Victorię 5:3 by w wiosennym rewanżu przegrać 0:2.

W kadrze naszej drużyny kipi. Każdy jest gotowy do gry. Do treningów wrócili nieobecni w sobotę Maciek Kopa i Mateusz Stąporski i obaj z pewnością wzmocnią naszą siłę. Sam jestem ciekawy jak trener Madera zestawi pierwszą jedenastkę. Na pewno nie zagra Damian Lewosiński, który w meczu z Omegą złamał palec w prawej dłoni i wyłączony jest z treningów na co najmniej 2 miesiące. Inni są zdrowi i palą się do gry. Ciekawe jak zostanie zestawiona linia ataku. W meczu z Omegą z bardzo dobrej strony pokazali się młodzi Eryk Dybisiak i Piotr Chmielarski. Obaj zaliczyli po bramce. Piotrek jako typowa „9” zagrał jak prawdziwy Erling Haaland. Silny, bezkompromisowy, waleczny. Jak potrzeba nacisnął obrońców, absorbował uwagę, trochę porozbijał stoperów. Eryk bardzo dynamiczny, obok gola zanotował asystę i to na nim jeden z rywali zarobił czerwień. A przecież do składu wraca Stąporski i trudno oczekiwać by nie wyszedł w jedenastce. Podobny „kłopot” trener ma w linii pomocy. Na Omegę wyszli Kurowski, Gumiński i Wiśniewski. Ten ostatni dwukrotnie pokonał bramkarza rywali, był motorem napędowym akcji Justynowa. Kurowski jak zwykle bardzo pracowity w destrukcji zostawił na boisku całe zdrowie. Dużą niespodzianką było pojawienie się w pierwszej jedenastce młodego Kacpra Gumińskiego. Trener Madera wiedział co robi. „Gumiś” może mało widoczny był w swojej grze bardzo efektywny. Wspierał w odbiorze Kurowskiego i udanie rozpoczynał akcje Justynowa. Zagrał bardzo dobry mecz. W drugiej połowie na placu z dobrej strony pokazał się rezerwowy w tym spotkaniu Kamil Gumel. Strzelił gola i w ostatnich 30 minutach to on kierował grą drużyny. A jest jeszcze Maciek Kopa. Jakoś te klocki trzeba poskładać. To „kłopot” trenera Madery. A obserwując przez lata piłkę nożną śmiało można wysnuć wniosek, że zdrowa konkurencja każdemu wyszła na dobre. Liga jest długa. Na pewno będą pauzy z kartki, mniej lub bardziej groźne urazy (oby jak najmniej) oraz inne absencje. Bez szerokiej kadry trudno walczyć o ligowe laury. Tym bardziej, że przed nami istny meczowy maraton. 26 sierpnia Victoria Żytno, 30 sierpnia (środa) LKS Mierzyn, 2 września wyjazd do Gorzędowa na mecz z Polonią, 6 września pucharowe derby z Andrepolią Wiśniowa Góra i 9 września w sobotę Wieli Piknik eLZeteSowej rodziny, którego głównym wydarzeniem będzie mecz ze Stalą Niewiadów. Zapawiada się gorący piłkarski okres.

M.P.



Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.