Liczą się tylko 3 punkty.

2023-10-26
Michał
Piłka nożna
234
Po dwóch ligowych porażkach jedziemy do Moszczenicy na mecz z miejscowym Włókniarzem. Jeżeli piłkarze LZS Justynów myślą w dalszym ciągu o najwyższych laurach w lidze to nie mają innego wyjścia – muszą najbliższe spotkanie wygrać. Po niespodziewanej porażce w Drzewicy i przedziwnym spotkaniu z Pilicą Przedbórz spadliśmy na czwarte miejsce w ligowych zmaganiach. Do liderującej Stali Niewiadów tracimy już cztery oczka. Jasno widać, że każda kolejna strata może być bardzo trudna do nadrobienia. Nasi gracze sami zdają sobie sprawę, że poprzedni mecz z Pilicą Przedbórz powinien zakończyć się zgoła inaczej. Niestety czerwone kartki dla naszego bramkarza i Haalanda spowodowały, że grając 9 na 11 po prostu nie daliśmy rady. Co ciekawe w samej końcówce tego spotkania od 88 minuty gdy wynik był już ustalony sędzia główny pokazał piłkarzom obu zespołów w sumie 5 żółtych kartek i kolejne 3 czerwone. Nie pamiętam takiego meczu. To chyba nowy rekord Guinnessa.

Na szczęście to już przeszłość. Mimo osłabienia nasi gracze w tym meczu pokazali, że mają wielkie serducho do walki. W drugiej połowie atakowali z pasją nie broniąc kurczowo własnego przedpola. Dla nich oraz dla trenera Madery liczy się zawsze tylko zwycięstwo. Ich zaangażowanie i walkę docenili obecni na spotkaniu kibice. Schodzących piłkarzy Justynowa żegnały brawa i słowa otuchy. Niestety za charakter punktów się nie daje. Ale na pewno taka postawa da punkty w kolejnym meczu.

Nie ma co liczyć, że Włókniarz podda się bez walki. Rywale w tegorocznych rozgrywkach spisują się bardzo słabo ale wygrali ostatni mecz więc wyjdą na Justynów podbudowani. Zwycięstwo 2:1 nad Startem Lgota Wielka było dopiero drugim w tegorocznych rozgrywkach. Wcześniej w podobnych rozmiarach Moszczenica odprawiła Concordię Piotrków. Obecnie Włókniarz zamyka ligową tabelę i pewnie będzie do końca bronić się przed spadkiem do niższej klasy rozgrywkowej. A gra z takim rywalem wcale nie jest łatwo. No chyba, że szybko wybije się futbol z głowy, najlepiej szybko strzelonym golem poprawionym kolejnym trafieniem.

W ekipie LZS Justynów pełna mobilizacja. Wiemy, że w spotkaniu z Włókniarzem na pewno nie wystąpią kartkowicze Jędrzej Simiński, Piotrek Chmielarski i Kuba Kurowski, który złapał czwarte żółtko. Nie wiemy czy zdąży z czasem Adrian Wiśniewski. Jego brak w spotkaniu z Pilicą był bardzo widoczny. Reszta, może poza przeziębionym Grzegorzem Kopciem jest gotowa na Włókniarz. Mecz rozpocznie się w niedzielę 29 października o godzinie 13:30 (pamiętamy o zmianie czasu). Bądźmy z naszymi piłkarzami. Wsparcie kibiców szczególnie w meczach wyjazdowych jest im szczególnie pomocne.

M.P.



Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.