Kolejne trzy punkty jadą do Justynowa.

2021-10-31
Michał
Piłka nożna
490
W sobotę piłkarze LZS Justynów zagościli na obiekcie ChKS w Łodzi gdzie domowe mecze rozgrywa drużyna Victorii Łódź. Przed spotkaniem okazał się, że trener Buchowicz będzie musiał radzić sobie bez Mateusza Stąporskiego i Jaromira Bergiela. Rozbite więc zostało nasze eksportowe ofensywne trio, z którego do Łodzi pojechał tylko Przemek Wilk. Do pierwszej jedenastki wskoczyli więc Patryk Kiński na lewe skrzydło i Przemek Bartosik na pozycję nr ‘9”. W obronie Tomasz Wachowiec zastąpił Kacpra Ambrozika, który tym razem zasiadł na ławce rezerwowych. W bramce zobaczyliśmy tym razem Damiana Lewosińskiego.

Mecz rozpoczął się od ataków Justynowa. Duże zamieszanie w szeregach obronnych Victorii siał wszędobylski Wilk, któremu dzielnie asystował aktywny w ofensywie Kamil Gumel. W 3 minucie bardzo ładny strzał z wolnego oddał Przemek Wilk. Piłka uderzona z 25 metrów o centymetry minęła prawy słupek bramki. Ten sam piłkarz parę minut później po celnym dośrodkowaniu Kińskiego główkował pod poprzeczkę, ale kunsztem wykazał się bramkarz miejscowych i wybił piłkę na rzut rożny. W 11 minucie Justynów cieszył się ze zdobycia pierwszego gola. W swoim stylu Przemek Wilk zakręcił obrońcą na prawym skrzydle i zagrał w okolice pola bramkowego. Piłkę przejął Kamil Gumel ale będąc tyłem do bramki nie próbował dryblować tylko wyłożył futbolówkę do Michał Biernackiego, który nie miał najmniejszych problemów by ulokować ją w siatce. Po golu Justynów poszedł za ciosem i po minucie świętowaliśmy strzelenie kolejnego gola. Znów Wilk znalazł się na prawym skrzydle i wycofał piłkę do Kińskiego. Patryk uderzył nieczysto ale bardzo precyzyjnie i pika wpadła przy samym słupku do siatki. Drużyna LZS-u nie schodziła z połowy przeciwnika, który schowany za podwójną gardę nie był w stanie na wyprowadzenie jakichkolwiek akcji bramkowych. A piłkarze w czerwono – niebieskich barwach mieli kolejne szanse na gole. Groźne były rzuty rożna wykonywane przez Wilka. Praktycznie po każdym takim stałym fragmencie justynowianie powinni ulokować piłkę w siatce. Swoje szanse zaprzepaścili Bartosik, Kurowski czy Wachowiec. W 18 minucie obrońca po lobie Wilka wybił piłkę z pustej bramki. W 28 minucie Kuba Kurowski dostał piękne prostopadłe podanie z głębi pola od Wilka, wbiegł oko w oko z bramkarzem i został sfaulowany. Do piłki ustawionej na wapnie podszedł Wilk….ale jego strzał obronił bramkarz Victorii.

Druga połowa również zaczęła się od ataków gości. W 55 minucie na indywidualną akcję w stylu Denisa Bergkampa zdecydował się Kamil Gumel. Minął jak tyczki czterech obrońców ale przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem gospodarzy. A, że niewykorzystane sytuację się mszczą to skuteczną akcję przeprowadzili miejscowi. Sekwencja błędów kryciu i nieobstawiony zawodnik strzelił nie do obrony. Ta bramka rozzłościła naszą drużynę. W 63 minucie Kacper Zieliński zagrał idealne prostopadłe podanie do Wilka, który wpadł w pole karne, minął bramkarza i z ostrego konta, obok wracającego obrońcy zmieścił piłkę w siatce. Tego gola bardzo dobrze uwiecznił w swoim obiektywie nasz fotograf Wojtek, więc będzie go można obejrzeć na naszym Facebooku jak tylko udostępnimy galerię z tego spotkania. Niestety po raz kolejny wyciągnęliśmy rękę do przeciwnika, który wyprowadził klasyczny kontratak zakończony drugim golem. I znów kibice Justynowa, którzy w liczbie 20 szali obserwowali mecz musieli się denerwować. Na szczęście nerwy nie trwały długo. Po kilku minutach na lewym skrzydle w pole karne wpadł Kacper Szumicki. Minął obrońcę, podciągnął do końcowej linii i wyłożył piłkę na 5 metr do Wilka, który mocnym strzałem nie dał szans na interwencję bramkarzowi Victorii. Gospodarzy dobił gol Justynowa w 82 minucie. Bardzo dobre dośrodkowanie Michała Biernackiego zamienił na gola strzałem głową pod poprzeczkę Kamil Gumel. Ta bramka zamknęła to spotkanie. Victoria nie wierzyła, że może zrobić jakąkolwiek krzywdę Justynowowi, a piłkarze LZS-u nie forsowali już tempa.

Po niezłym meczu, w którym zdarzyły się naszej drużynie dwie drzemki wywozimy z Łodzi trzy punkty. Bardzo dobre zawody zagrał Przemek Wilk, który wraz z Kamilem Gumelem wzięli na siebie ciężar rozgrywania piłek do przodu. Michał Biernacki i Kuba Kurowski jak zwykle przebiegli swoje kilometry i przechwycili kilkanaście piłek w środku pola. Niezły mecz zagrał Kiniu, który musiał zastąpić Matiego i wyszło mu to bardzo dobrze. Strzelił swoją pierwszą bramkę w tym sezonie i siał sporo wiatru na lewym skrzydle. Dużo dobrego wnieśli też rezerwowi. Ogólnie sobotni mecz trzeba ocenić na czwórkę z plusem. A za tydzień w Justynowie wielkie emocje, bo na obiekt im. Andrzeja Lasoty przyjeżdża zespół KKS Koluszki. Mecze z tym zespołem są zawsze emocjonujące i każde spotkanie to inna historia.

A jak będzie w tej rundzie? Zapraszamy na stadion, emocje gwarantowane.

Victoria Łódź – LZS Justynów 2:5 (0:2).

Bramki dla LZS Justynów: Wilk 2 (63’ i 71’), Biernacki 11’, Kiński 12’, Gumel 83’.

Skład LZS Justynów: Lewosiński – Kurnatowski, Wejman, Szumicki, Wachowiec (83’ Ratajczak), Wilk, Kurowski, Biernacki (85’ Ambrozik), Gumel (83’ Iwaczuk), Kiński (57’ Pankiewicz), Bartosik (57 ‘ Zieliński).

Widzów 30 w tym 20 z Justynowa.

M.P.



Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.