Justynów pożegnaliśmy zwycięstwem.

2022-11-13
Michał
Piłka nożna
130
To nie był łatwy mecz. Mimo, że Start zajmuje daleką 15 pozycję w ligowej tabeli to pokazał się w Justynowie z niezłej strony. Dobrze zorganizowany w obronie, wybiegany, z pomysłem na kontrataki. Było więc ciekawie na boisku i co najważniejsze wszystko skończyło się happyendem.

W drużynie LZS-u zabrakło w składzie Jaromira Bergiela, który musiał pauzować za kartki. Próżno było szukać w kadrze Kacpra Szumickiego, Grzegorza Kopcia, Adriana Rzepeckiego i Kristiana Iwaczuka. Mateusz Stąporski zagrał na własną prośbę odczuwając uraz z przed tygodnia. Przeziębienia do końca nie wyleczył Przemek Wilk.

Goście przyjechali do Justynowa z jasnym planem by przede wszystkim nie stracić bramki. Nastawili się na grą z kontry i stałe fragmenty gry. Justynów długo rozgrywał piłkę ale brakowało dokładności w polu karnym rywali. W 7 minucie po akcji Wilka strzelał z powietrza Wiśniewski ale dobrze w bramce gości zachował się Jakub Kempa. W 22 minucie Mateusz Stąporski strzelił gola, niestety sędzia dopatrzył się pozycji spalonej i bramki nie uznał. W 34 minucie pod pole karne wybrał się z wycieczką nasz kapitan Michał Biernacki. Jego strzał minął światło bramki. I tak emocje w pierwszej połowie się skończyły. Kibice w Justynowie wiedzieli, że drużyna potrzebuje wejść w drugie 45 minut bramką, bo z każdą minutą będzie coraz trudniej napocząć dobrze broniącego się rywala. W przerwie fani naszej drużyny nie nudzili się. Były konkursy z nagrodami, strzelanie karnych i pyszne kiełbaski z grilla. Piłkarze nie mogli zepsuć tego święta. Już pierwsza akcja powinna się zakończyć się golem. Pięknie na bramkę Startu strzelił Kurowski ale znów czujny był Kempa. Po chwili po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Pankiewicz z dobrej pozycji strzelił ponad poprzeczką. W 50 minucie zakotłowało się pod bramką gości. Znów z rogu dośrodkował Gumel, piłkę zgrał głową Wiśniewski, a z 5 metrów Wiktor Wejman główkował, niestety prosto w ręce golkipera Startu. W 52 minucie pokazał się Maciek Kopa. Na lewym skrzydle minął obrońcę i posłał w pole karne szybką piłkę, Przemkowski Wilkowi zabrakło kilku centymetrów by skierować ją do siatki. W 54 minucie goście mieli sytuację, na którą czekali cały mecz. Dobre prostopadłe podanie między naszych środkowych obrońców przejął napastnik Startu. Wyszedł oko w oko z Lewosińskim. Obronną ręką z tego pojedynku wyszedł nasz bramkarz pokazując kunszt broniąc w nieprawdopodobny sposób. Zamiast gola dla Startu po minucie cieszyliśmy się z bramki dla Justynowa. Po kolejnym kornerze w wielkim zamieszaniu Mateusz Stąporski „wpycha” piłkę do siatki Startu. Piłkarze i kibice poczuli wielką ulgę. Justynów po strzelonym golu cofnął się na swoje przedpole by nastawić się na szybkie ataki. Dobrze grała nasza defensywa, wspierana przez pomocników. Lewosiński pewnie wyłapywał wszystkie dośrodkowania. Przewaga gości rosła. Mimo tego to LZS był bliski strzelenia kolejnego gola. Po strzale Wilka znów pokazał się z dobrej strony Kempa. W 70 minucie z 15 metra strzelał na naszą bramkę Krawczykowski, prosto w Lewosińskiego. W 73 minucie pięknie przewrotką uderzał Stąporski i znów „bohater” Lgoty złapał piłkę. Goście jeszcze raz zagrozili naszej bramce. Po niepotrzebnym faulu w pobliżu naszego pola karnego, mocny celny strzał oddał napastnik Startu ale znów Lewosiński był tam gdzie powinien. W 82 minucie strzeliliśmy bramkę, która tak naprawdę zamknęła ten mecz. W pobliżu linii bocznej, 40 metrów od bramki Startu piłkę po faulu ustawił sobie Kamil Gumel. Zagrał silny, mierzony cross na długi słupek. Po drodze futbolówkę końcem czupryny musnął Kurowski i za chwilę cieszył się z gola. Piłka wpadła do siatki obok ofiarnie rzucającego się Kempy, który interwencję przypłacił kontuzją i musiał zejść z boiska. Kibice Justynowa docenili jego grę i pożegnali bramkarza oklaskami. W 87 minucie z szybką akcją wyszli nasi młodzieżowcy. Kurowski przebiegł z piłką 50 metrów i zagrał do wychodzącego na czystą pozycję Wiśniewskiego, który mierzonym strzałem po ziemi pokonał rezerwowego bramkarza Startu.

Wynik jaki uzyskali nasi piłkarze trzeba docenić przez pryzmat wydarzeń na boisku. Start postawił nam wysoko poprzeczkę i dziwi fakt, że zajmuje tak niską pozycję w tabeli. Przed naszymi piłkarzami ostatni mecz. Za tydzień w sobotę zagramy wyjazdowe spotkanie z liderem – Szczerbcem Wolbórz, który w dotychczasowych meczach nie doznał porażki. Na mecz wybiera się całkiem spora grupa naszych kibiców by wesprzeć swoich piłkarzy. Nie mamy nic do stracenia i na pewno zagramy o pełną pulę. To będzie uhonorowanie bardzo dobrej rundy i trzeba zrobić wszystko w znakomitych nastrojach zakończyć rok 2022. A kolejne mecze dopiero na wiosnę.

LZS Justynów – Start Lgota Wielka 3:0 (0:0).

Bramki: Stąporski 55’. Kurowski 82’, Wiśniewski 87’.

LZS Justynów: Lewosiński – Ambrozik (69’ Kiński), Pankiewicz, Biernacki (78’ Milczarek), Wejman, Kopa, Kurowski, Wiśniewski, Gumel, Wilk, Stąporski (75’ Niżnikowski).

Start: Kempa (82’ Kanafa) – Łukasiński, Krawczykowski, Dobrowolski, Osiewicz, Zuterek, Rozpędek, Sztompka, Stelmach, Piasecki (75’ Oberski), Więckowski (84’ Miarka).

Widzów: 150

M.P.



Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.