Awans jest nasz!!!

2022-08-12
Michał
Piłka nożna
279
W końcu się udało. Może nie tyle udało, co zostało wyrwane, wyszarpane, poparte ciężką pracą, zaangażowaniem i determinacją wszystkich osób w klubie. Życie dało nam drugą szansę i grzechem było jej nie wykorzystać. Do meczów barażowych przystąpiliśmy więc skoncentrowani, z jasnym postanowieniem wygrania. Już pierwszy mecz półfinałowy pokazał potencjał drużyny. Dar Placencja wyjechał z Justynowa z bagażem ośmiu goli i nie miał ochoty na rewanż. Finał barażu został zaplanowany na dzień 10 sierpnia na neutralnym boisku Akademii Piłkarskiej Łódzkiego Klubu Sportowego przy ulicy Krańcowej w Łodzi. Przeciwnikiem naszych piłkarzy został wicemistrz piotrkowskiej klasy A – LKS Białaczów, który w meczach półfinałowych ograł LKS Kiełczygłów.

Do decydującego spotkania LZS Justynów przystąpił bez trzech piłkarzy, którzy z różnych przyczyn nie mogli pomóc drużynie. Rafał Pankiewicz, Kamil Gumel i Grzegorz Kopeć byli z drużyną myślami i dzięki transmisji Hattrick.tv mogli śledzić zmagania kolegów w internecie. Trener Michał Buchowicz ustawił swój zespół ultra ofensywnie. W wyjściowym składzie znaleźli się Mateusz Stąporski, Przemek Wilk, Tomek Niżnikowski i Jaromir Bergiel. W drugiej linii Kuba Kurowski i Maciek Kopa zostali zadaniowani do zabezpieczenia przedpola i rozdzielanie piłek do naszych napastników. Uprzedzając fakty „serce i płuca” drużyny jak o naszych młodych pomocnikach mówi trener wywiązali się ze swoich zadań na „siódemkę”. Miejsce w środku obrony pod nieobecność Pankiewicza zająć wracający do składu kapitan zespołu Michał Biernacki.

Początek meczu pokazał jak będzie wyglądał ten finał. Przy piłce dłużej utrzymywał się Justynów, który swoje akcje budował od tyłu, cierpliwie i mozolnie zdobywając teren. Białaczów prostymi środkami, z pominięciem drugiej linii próbował uruchomić swoich napastników. W 10 minucie pierwszy celny strzał oddali rywale ale dobrze spisał się Damian Lewosiński. Dwie minuty później przed doskonałą szansą na otwarcie wyniku stanął Stąporski. Mati nie wykorzystał podania Niżnikowskiego i przestrzelił. Justynowianie mieli problem by przedostać się pod bramkę rywali. Gracze z Białaczowa kryli szczelnie naszych napastników, gra toczyła się głównie w środkowej części boiska. W 37 minucie Białaczów oddał drugi celny strzał na naszą bramkę ale Dimek wybił futbolówkę na rzut rożny. W 43 minucie w końcu doczekaliśmy się gola dla Justynowa. Przemek Wilk zamieszał w defensywie rywali i wypatrzył w polu karnym Jarka Bergiela, który nie zmarnował szansy i płaskim strzałem wyprowadził Justynów na prowadzenia. Gol do szatni dodał animuszu naszym piłkarzom.

Na drugą połowę nie wyszedł Tomasz Niżnikowski. Zastąpił go młody Adrian Wiśniewski, który wzmocnił drugą linię. Pierwsze minuty po przerwie zmiotły naszych rywali i pokazali potencjał jakim dysponuje w ofensywie nasz zespół. W ciągu czterech minut strzeliliśmy trzy gole i odebraliśmy naszym rywalom jakiekolwiek nadzieje na korzystny rezultat. Bramki jakie strzelali Mateusz Stąporski i Jaromir Bergiel był efektem zespołowych akcji i zachowaniem zimnej krwi napastników. Stało się jasnym, że w 49 minucie jest po meczu. Jak powiedzieli komentatorzy z Hattrick.tv to był piłkarski knockout. W 55 minucie pokazał się Przemek Wilk, który ograł obrońcę i wyłożył „ciasteczko” Mateuszowi Stąporskiemu, który dopełnił formalności. W 60 minucie postanowił zaistnieć w meczu nasz bramkarz. Sfaulował na polu karnym napastnika Białaczowa by po chwili obronić rzut karny. W tym momencie byłoby lepiej dla rywali by ten mecz się skończył. A Justynów grał swoją piłkę, budował swoje akcje z rozmachem i cieszył się grą. W 71 minucie Przemek Wilk został obsłużony przez Przemka Bartosika i wykorzystał sytuację sam na sam. Dzieło zniszczenia dopełnił legenda Bartosik, który wykończył szarżę w polu karnym Adriana Wiśniewskiego. Wynik 7:0 nie pozostawia złudzeń komu awans się należał. Po końcowym gwizdku zapanowała wielka radość. Piłkarze i kibice z Justynowa długo świętowali sukces. Kilku na pewno uroniło łezkę radości. Sześć długich sezonów czekaliśmy na powrót naszych piłkarzy do klasy okręgowej. Niektórzy zawodnicy wspomnieli chwilę, w której żegnali się z okręgówką i teraz mogli cieszyć się z awansu. Bardzo żałujemy, że nie tej chwili nie doczekał nasz Prezes Legenda Andrzej Lasota. Na pewno był z nami patrząc na ten mecz z góry. Czekają nas nowe emocje i nowe wyzwania. Obecną drużynę stać na dobry wynik w nowej „okręgowej” rzeczywistości. LZS Justynów do mieszanka rutyny z młodością. Udało się zbudować drużynę, w której panuje świetna atmosfera. W klubie poczynione są nowe inwestycje. Okręgówkę powitamy z ledowym oświetleniem boiska, tablicą świetlną wyników i sztucznym boiskiem treningowym. To jest nasz czas. Na świętowanie nie będzie jednak czasu. Już za 10 dni pierwszy mecz w nowej lidze. 20 sierpnia podejmować będziemy Concordię Piotrków Trybunalski. Idziemy za ciosem.

LZS Justynów – LKS Białaczów 7:0 (1:0).

Bramki: Bergiel 3 (43’, 47’ i 49’), Stąporski 2 (46’ i 55’), Wilk 71’, Bartosik 90’.

LZS Justynów: Lewosiński – Ambrozik (60’ Kiński), Biernacki (80’ Wachowiec), Szumicki (80’ Iwaczuk), Wejman, Wilk, Kurowski, Kopa, Stąporski (75’ Kurnatowski), Niżnikowski (46’ Wiśniewski), Bergiel (65’ Bartosik).

Widzów 150



Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.