Okiem kibica….Gałkówek

2026-04-02
Daniel
Piłka nożna

Nie tak miało być, zupełnie nie tak. Nie udał nam się ten mecz. W każdym aspekcie. Niby to my prowadziliśmy grę byliśmy dłużej przy piłce ale to goście zeszli z boiska w glorii zwycięzców. Mecz ułożył się idealnie dla Jutrzenki. Bardzo dobrze znany naszym piłkarzom Damian Kopa (brat Maćka) przedarł się lewym skrzydłem i zaskoczył naszego bramkarza chytrym strzałem w krótki róg. Później byliśmy świadkami bicia głową w mur. Mozolnie i bardzo ciężko szło nam przedostawanie się pod bramkę rywali, którzy prostymi środkami, nie kalkulując ekspediowali piłki do przodu do swojego kapitana Piotra Warchoła. Napastnik z Drzewiec walczył z dwoma, a nawet trzema naszymi obrońcami i co dziwne potrafił te pojedynki zamienić w całkiem dobre sytuacje. W dwóch przypadkach tylko dzięki przytomnym interwencjom Aleksa Chabiora nie wpadła druga bramka. Druga połowa to lustrzane odbicie pierwszych 45 minut. Rywale zdobyli w 55 minucie drugiego gola i cofnęli się pod swoją bramkę. Niestety nasi piłkarze zbyt rzadko dochodzili do dogodnych sytuacji, a gdy już takie się nadarzyły brakowało cierpliwości i celności. I pierwsza porażka w sezonie stała się faktem.

Nasi gracze mają czego żałować. Ale zostawmy to nieszczęsne spotkanie z Jutrzenką Drzewce. Nadchodzi czas na rehabilitacje. I to w takim meczu. Przed nami słynne Grand Forest Derby czyli derby o las. Zmierzymy się z rywalem zza między - LKS-em Gałkówek. Mecze z tym zespołem są niezwykle emocjonujące i podgrzewają kibiców do temperatury wrzenia. Jesienią pokonaliśmy rywali 4:1 nie pozostawiając złudzeń do kogo należy przez pół roku las. Teraz czas na rewanż. Mecz ma zostać rozegrany w najbliższy piątek o godzinie 19:00 na stadionie leśnym w Gałkówku ale jak dowiedzieliśmy się pokątnie od osób blisko związanych z LKS-em, działacze desperacko walczą o poprawę stanu murawy, która jest delikatnie mówiąc w bardzo kiepskim stanie. Na razie nie otrzymaliśmy informacji by spotkanie derbowe miało zostać rozegrane w innym terminie i na innym obiekcie więc cierpliwie czekamy. Jeżeli nastąpią jakiekolwiek zmiany to oczywiście będziemy o tym informować.

Rywale wiosną grają w kratkę. W pierwszej kolejce ulegli 1:3 Laktozie by w minionym tygodniu pokonać Victorię w Bielawach 2:1. Do uzupełnienia należy podać, że Gałkówek zgarnął bez walki 3 punkty za walkowera z wycofanym GKS-em Bedlno.

A co słychać w naszej drużynie. Po niedzielnej porażce minął już kac. Do treningów wrócili Kuba Kurowski i Sebastian Stępniak. To bardzo ważna i dobra wiadomość bo obaj są liderami swoich formacji i ich brak był bardzo widoczny w niedzielę. Nie wiadomo czy na Gałkówek wróci Jędrzej Szymczak. Oby wrócił. Brakuje nam kreatywnych graczy, do których zapewne zalicza się ten gracz. Niestety na dłuższą przerwę w treningach zanosi się jeśli chodzi o Piotrka Mazura. Nasz gracz musiał opuścić boisko z powodu kontuzji pachwiny, a to nie wróży nic dobrego.

Obserwując z boku drużynę Justynowa w minionych latach zapamiętałem, że po słabym spotkaniu zawsze nasz zespół podnosił się w kolejnym. Wierzę, że spotkanie z Jutrzenką było wypadkiem przy pracy i dopiero teraz „chłopcy” z Justynowa pokażą całą swoją wartość. Kibice bardzo na to liczą bo w końcu chodzi tu o półroczną „własność” lasu. A trzy punkty niech będą „tylko” miłym świątecznym prezentem...




Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.