Każdy to powie – Justynów wygrał w Szczercowie.

2023-04-04
Michał
Piłka nożna
536
Tę krótką „kibicowską wrzutkę” śpiewali kibice, którzy w liczbie 30 osób pojechali dopingować swoją drużynę w meczu z Astorią. I choć LZS wygrał ten mecz wysoko 5:1 to przez większą część pierwszej połowy nikt nie przypuszczał, że wszystko skończy się to tak szczęśliwie.

Do Szczercowa drużyna pojechała bez Jarka Bergiela, Kristiana Iwaczuka i Rafała Pankiewicza. Michał Biernacki co prawda w autobusie się znalazł ale tylko jako kibic, gdyż musiał pauzować za czerwoną kartkę. Z tego powodu do środka obrony został przesunięty Wiktor Wejman, a miejsca Bergiela w ataku zajął Adrian Wiśniewski. Drużyna Astorii po dwóch wiosennych porażkach znalazła się pod ścianą i do meczu z Justynowem wyszła z jasnym postanowieniem odniesienia pierwszego tegorocznego zwycięstwa. I to właśnie gospodarze zaatakowali jako pierwsi. Od początku byli bardziej dokładni i zdeterminowani w walce o piłkę. W 9 minucie do prostopadłej piłki wyszedł jeden z napastników Astorii. Nasz bramkarz ruszył do piłki ale spóźnił się interwencją i sfaulował szarżującego zawodnika. Sędzia wskazał wapno i wśród kibiców z Justynowa zapanowała konsternacja. Do piłki podszedł kapitan drużyny ze Szczercowa Mikołaj Kotowski. Strzelił silnie ale jego intencje wyczuł Damian Lewosiński i nogami sparował ten strzał. Niestrzelony karny nie wpłynął negatywnie na poczynania gospodarzy. Dalej atakowali przedpole LZS-u ale ich akcje dobrze kasowała nasza obrona dowodzona przez Kamila Gumela. Justynów miał problem z wymianą kilku podań i rzadko atakował bramkę Astorii. Justynów zaczął grać dopiero od 30 minuty. Pierwszy groźny atak był nieskuteczny ale za drugim razem wyszliśmy na prowadzenie. Akcję duetu Stąporski – Wilk zakończył celnym strzałem kapitan Kacper Szumicki. Do końca pierwszej połowy wynik się nie zmienił ale to Justynów przejął inicjatywę, a akcje Astorii nie były już tak groźne. W drugą połowę wyszliśmy mało skoncentrowani. W 50 minucie składna akcja Astorii o mało nie skończyła się utratą gola. Na szczęście Kamil Gumel ofiarnym wślizgiem zażegnał niebezpieczeństwo. Po chwili nastąpiła akcja, która miała decydujący wpływ na dalszy przebieg meczu. W zamieszaniu podbramkowym do piłki wystartował obrońca gospodarzy i Kuba Kurowski. Pierwszy piłki dopadł gracz Astorii ale obiema nogami z impetem wpadł w Kubę. Sędzia podyktował rzut karny, Kuba długo leżał na murawie, a Bartosz Wilkoszewski za dyskusje z sędzią wyleciał z boiska gdyż dostał drugą żółtą kartkę. Karnego na raty wykorzystał Przemek Wilk i Justynów wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. Po tym golu LZS-s osiągnął sporą przewagę. Grę ożywił na skrzydle wprowadzony Grzegorz Kopeć. W 58 minucie mógł strzelić gola ale zagrał do Mateusza Stąporskiego, który został zablokowany przez obrońcę. Ten sam gracz dwie minuty później strzelił gola ale sędzia nie wiadomo czemu dopatrzył się pozycji spalonej. Po chwili nasi gracze strzelili trzeciego gola. Po pięknej akcji z Adrianem Wiśniewskim celnym strzałem zakończył Przemek Wilk. Po tym golu gra LZS-u siadła i do głosu doszli gospodarze. Ambitnie dążyli do strzelenia honorowego trafienia i celu dopięli w 70 minucie. Strzelcem bramki był Mateusz Matysiak, który w podbramkowym zamieszaniu zachował się najprzytomniej. Justynów zaatakował pod koniec spotkania. Najpierw podanie Stąporskiego sfinalizował Kopeć, a w ostatniej akcji meczu gospodarzy dobił Przemek Wilk. Wysokie zwycięstwo cieszy. Radość kibiców, którzy przez całe spotkanie dopingowali swych piłkarzy była wielka. Nie na marnie przejechali blisko 80 kilometrów. Piłkarze odwdzięczyli się 5 golami i 3 punktami. Przed nami wielkie wydarzenie sportowe. W wielkanocną sobotę zagramy „Grande Derby” gminy Andrespol. Andrespolia swój ostatni mecz również wygrał strzelając 5 goli. Zapowiadają się wielkie emocje. Początek meczu o godzinie 16:00. Zobaczymy komu będzie bardziej smakowało świąteczne jajeczko.

Astoria Szczerców – LZS Justynów 1:5 (0:1).

Astoria: Dylak – Kotowski, Galewski, Wilkoszewski, Cieślak, Szyszkowski (65’ Peczka), Matuszewski, Sorynko, A. Matysiak, Kowalik, M. Matysiak (70’ Dobrowolski).

LZS Justynów: Lewosiński – Szumicki (67’ Wojciechowski), Gumel (85’ Kurnatowski), Wejman, Ambrozik, Kopa (57’ Kopeć), Kurowski, Bukowiecki, Wiśniewski (62’ Zawadzki), Stąporski, Wilk.

Widzów 50 z czego 30 z Justynowa. M.P.



Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.