Beniaminek na drodze rozpędzonego lidera.

2024-04-30
Michał
Piłka nożna
353
Jeszcze wspominamy sobotni mecz, a już musimy myśleć o kolejnym spotkaniu. Już w najbliższą środę 1 maja pojedziemy do Mniszkowa by przywieźć z boiska beniaminka kolejne 3 punkty. Rywale wiosną nie rozpieszczają swoich fanów. Dopiero w ostatniej kolejce odnieśli pierwsze w tym roku zwycięstwo. W pokonanym polu zostawili outsidera z Moszczenicy wygrywając 4:1. Do tego meczu gracze LKS dwukrotnie remisowali i trzy razy schodzili z boiska pokonani. W tabeli wiosny zajmują odległą pozycję i z drużyny bardzo groźnej i solidnej jaką byli jesienią, stali się raczej przeciętnie punktującym zespołem. Nie znaczy to, że czeka nas łatwe spotkanie. Wręcz przeciwnie. LKS Mniszków nie lubi przegrywać na własnym obiekcie. Na 10 rozegranych meczów tylko 3 razy mniszkowianie schodzili z boiska pokonani. LKS dzięki punktom zdobytym głównie jesienią plasują się na bezpiecznej 10 pozycji i ze zdobytymi 27 punktami nie musi nerwowo zerkać w dół tabeli.

Nasi piłkarze w sobotę wygrali po raz 17 w tym sezonie. Ba do tego odnieśli kolejne 10 zwycięstwo w lidze choć nie przyszło im ono tak łatwo jak można było się spodziewać. Concordia postawiła trudne warunki ale mimo to nasi gracze stanęli na wysokości zadania. Trzy bramki zdobyte przez naszych wychowanków bardzo ucieszyły kibiców. Do tego na listę wpisali się nasi najmłodsi gracze – Piotrek Chmielarski (rocznik 06) i Michał Kacprzak (07). Obaj zagrali bardzo przyzwoite zawody. Byli bardzo aktywni, mieli też szansę na asystę. Dostali swoją szansę od trenera Madery i wykorzystali ją w w 100 procentach. Pewnie w Mniszkowie nie wyjdą od pierwszej minuty ale udowodnili, że są dobrymi zmiennikami. Do jedenastki wróci będący wiosną w znakomitej formie Przemek Wilk i pewnie będzie partnerował w pierwszej linii Mateuszowi Stąporskiemu. Nasz eksportowy duet napastników lubi ze sobą grać i na pewno sporo namiesza w ofensywie Justynowa. Niewiadomą jest czy wrócą do kadry kontuzjowani Maciek Kopa i Kuba Kurowski. Obaj wznowili zajęcia ale trener Madera zawsze w takich przypadkach jest bardzo powściągliwy. Dla trenera zawodnik musi być całkowicie zdrowy by zagrać w meczu ligowym. Ryzyko, że niewyleczony zawodnik pogłębi swój uraz jest zbyt duże i lepiej „nie dorobić niż przerobić”. Przecież mamy w kadrze piłkarzy, który w meczach w Niewiadowie oraz w Justynowie z Concordią zaprezentowali się bardzo dobrze. Michał Biernacki, Marcel Doliwa i Kacper Gumiński z powodzeniem mogą zagrać na „6”, a Eryk Dybisiak i Grzegorz Kopeć pomykają na skrzydełku aż miło popatrzeć. Faworytem spotkania w Mniszkowie będzie nasza drużyna ale znając ligową rzeczywistość czeka nas trudny mecz. Czy rozpoczniemy udanie majówkę? Kibice będą mieli wolne na trybunach ale piłkarzy czeka ciężka praca na boisku. W końcu 1 maja to Święto Pracy. Zagraj nam LZS-sie tak byśmy mogli być dumni z pracy jaką wy piłkarze wykonacie na boisku!!! Mecz w Mniszkowie rozpocznie się o godzinie 15:00. „Najazd” kibiców z Justynowa bardzo mile widziany!!! M.P.



Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.