Bełchatów zdobyty!!!

2023-10-02
Michał
Piłka nożna
363
Do Bełchatowa pojechaliśmy praktycznie w najmocniejszym składzie. Do gry wrócili kontuzjowani ostatnio Wilk i Wiśniewski. Na ławce rezerwowych usiadł wracający do zdrowia Biernacki. Zabrakło Kamila Gumela, który nie mógł pojechać z powodów rodzinnych. Poza kadrą znalazł się też Wiktor Wejman ale to rzecz zrozumiała bo był poza treningami dwa tygodnie. Od meczu z LKS Mierzyn zagrali razem obok siebie Mateusz Stąporski i Przemysław Wilk. Wiadomo było, że kibice będą świadkami sporej ilości dobrych akcji i sytuacji pod bramką rywali. I tak też było w sobotę. Gracze z Justynowa ruszyli na rywali od pierwszych minut. W 30 pierwszych minut nasi piłkarze stworzyli sobie co najmniej siedem okazji bramkowych. W 7 i 12 minucie swoje szanse miał Stąporski. Za pierwszym razem jego strzał z największym trudem odbił Gaszewski, z drugim piłkę zmierzającą do bramki wybił ofiarnie obrońca. W 16 minucie strzelał niecelnie Wilk. W 20 minucie Stąporski dostał w polu karnym prezent od obrońców, zamiast strzelać zagrał do Eryka Dybisiaka ale jego zablokowali obrońcy. W 22 minucie Wiśniewski wypuścił do boju aktywnego Dybisiaka. Eryk został powalony wychodząc na czystą pozycję. Piłka trafiła do Kamila Milczarka, niestety jego uderzenie było mało precyzyjne. Co ciekawe sędzia główny nie wrócił do faulu na Eryku i ku zdziwieniu wszystkich obecnych nie ukarał gracza z Bełchatowa nawet żółtą kartką. W 30 minucie jeszcze raz próbował Wilk. Po minięciu dwóch obrońców jego strzał zablokował trzeci i znów trzeba było obejść się smakiem. Jedyny gol w tej połowie padł w 18 minucie. Akcje zaczął Maciej Kopa, zagrał do nieobstawionego Wilka. Przemek podciągnął pod końcową linię i zagrał wzdłuż bramki do wchodzącego Stąporskiego, który dopełnił formalności. Gospodarze nawet przez moment nie zagrozili bramce strzeżonej przez Jędrzeja Simińskiego. Ataki miejscowych rozbijali nasi defensorzy. Gracze miejscowych odbijali się od Mateusza Turka i Sebastiana Stępniaka niczym morze od falochronu. Jak wół harował jak zwykle ofiarny Kurowski wspomagany Wiśniewskim i Kopą. Boczni defensorzy bardziej niż na bronieniu w tym spotkaniu zaoferowani byli wspomaganiem kolegów w atakach z flanki.

Druga połowa nie obfitowała w sytuacje bramkowe taka jak pierwsza. Co prawda kilka razy zakotłowało się w polu karnym bełchatowian ale gol padł tylko jeden. Była to kopia bramki z pierwszej połowy. Znów Wilk zwiódł obrońcę i znów podciągnął do końcowej linii. Tam zagrał wzdłuż bramki do Dybisiaka, który strzelił swojego drugiego gola w tym sezonie. Wcześniej z wolnego strzelał Wilk ale bramkarz ESPN pokazał, że jest w swym fachu bardzo dobry. W tej części ratował swoich graczy jeszcze kilka razy. Swych szans nie wykorzystali Wiśniewski, Turek i inni. W ostatniej minucie bliski strzelenia gola był Ambrozik. Jego strzał z rzutu wolnego z 25 metrów o centymetry minął słupek bramki.

Dawno nie widziałem tak jednostronnego spotkania. Praktycznie ani razu miejscowi nie zagrozili bramce Simińskiego. Zagraliśmy bardzo zdyscyplinowanie w defensywie, a strzelone dwa gole to najniższy wymiar kary dla rywali. Zwycięzców się nie sądzi. Po niespodziewanych porażkach Pilicy i Kasztelana meldujemy się po tej kolejce jako wicelider w tabeli z taką samą liczbą punktów co Stal Niewiadów. Teraz czas na mecz z KKS Koluszki drużyną aspirującą do najwyższych pozycji w lidze. Liga już po półmetku rundy. Powoli nadchodzi czas jesiennych rozstrzygnięć. Takie mecze są niezwykle ważne w końcowym rozrachunku. Rywal ostatnimi czasy nie leżał nam zbytnio. Czas to zmienić!!!

ESPN Bełchatów – LZS Justynów 2:0 (1:0).

Bramki: Stąporski 18’, Dybisiak 62’.

ESPN Bełchatów: Gaszewski – Napieraj, Obyd, Szewczyk, Grałka, Ciesielski, Siewiera, Janeczek, Włoch, Bednarek, Szyszkowski.

LZS Justynów: Simiński – Zych (78’ Szumicki), Turek, Stępniak, Milczarek (65’ Kiński), Kurowski, Kopa (84’ Gumiński), Wiśniewski, Wilk (83’ Ambrozik), Stąporski(85’ Chmielarski), Dybisiak (63’ Kopeć).

Widzów 100 (w tym 40 z Justynowa).

M.P.



Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.