Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
1%
KRS 0000230841

          Przyczyń się do rozwoju sportu za tak nie wiele - wystarczy wypełnić kilka rubryk przekaż 1% należnego podatku na rzecz LZS Justynów 

M.P.: Dziś był mecz dla Pana, w którym serce było rozdarte. Kibicom przypomnę, że kilka lat związany był Pan z Justynowem. Teraz jest Milan. Wróciły może jakieś wspomnienia?

Mariusz Wilkowiecki (trener Milan Club Polonia): Jak najbardziej. Zwłaszcza, że ostatnimi czasy gościłem u was na stadionie podczas Pierwszego Mamoriału czy też na meczu pożegnalnym  starych zawodników z Prezesem Andrzejem Lasotą, z którym byliśmy przyjaciółmi. Dziś przyznam się szczerze, że zaskoczyło mnie trochę nastawienie zawodników Justynowa do nas. Chyba za bardzo chcieli ten mecz wygrać, za wszelką cenę.

M.P.: A jak Pan oceni ten dzisiejszy mecz? Spodziewaliśmy się tu zaciętego oporu, a mecz był raczej jednostronny.

Mariusz Wilkowiecki: Czy jednostronny? W pewnym momencie tego meczu Justynów odebrał nam animusz. Mieliśmy potem problemy. Wiedziałem, że będzie to dla nas ciężkie spotkanie, żeby zapunktować. Może nie z racji dobrej dyspozycji drużyny LZS Justynów, tylko z naszymi problemami wewnętrznymi.

M.P.: Usprawiedliwię trochę drużynę LZS. Mówił Pan o agresywnym nastawieniu zawodników do meczu. Ja wiem, że po dwóch remisach bardzo chcieli się zrehabilitować i wygrać. To chyba było decydującym czynnikiem. Ale mam kolejne pytanie. Po bardzo dobrym początku sezonu teraz gubicie punkty. Co się stało z drużyną?

Mariusz Wilkowiecki: Przyszło małe załamanie spowodowane zaniedbaniami treningowymi. W tym tygodniu szczególnie nam tego zabrakło. Dziś nieobliczalnie weszliśmy w pierwszą połowę, cały mecz goniliśmy wynik i nie udało się tego wyniku dogonić.

M.P.: Życzę w takim razie by w kolejnych meczach takich problemów nie było. Dziękuję za rozmowę.

M.P.: Zacznę od gratulacji dla Pana i drużyny. Rozegraliśmy dziś bardzo dobry mecz. Jak widzi to trener?

Kuba Sapiński (trener LZS Justynów): Dziękuję za gratulację. Cieszy to, że tak to wyglądało. Mecz się dla nas dobrze ułożył. Zaczęliśmy od początku agresywnie. Strzeliliśmy szybko pierwszego gola, zaraz potem poprawiliśmy drugim golem. Były sytuacje na następne bramki i tak właściwie to powinniśmy to spotkanie zakończyć w 20 minucie wynikiem 4:0. Niestety nie udało się zamienić dobrych sytuacji na gole. Rywal stworzył sobie sytuację, którą wykorzystał. Na całe szczęście dziś konsekwentnie zagraliśmy swoje. W drugiej połowie dołożyliśmy jeszcze trzy gole i cieszymy się z wysokiego zwycięstwa nad dobrą drużyną.

M.P.: Oglądając dzisiejszy mecz, można powiedzieć, że tylko na chwilę straciliśmy kontrolę nad tym spotkaniem kiedy Milan po błędzie naszej obrony strzelił kontaktowego gola i mecz się wyrównał.

Kuba Sapiński: Faktycznie znów podaliśmy rękę przeciwnikowi, bo powinniśmy tak jak powiedziałem skończyć ten mecz wcześniej strzelając trzecią i czwartą bramkę. Cieszy to, że po stracie gola nie spuściliśmy głowy w dół tylko graliśmy dalej swoje i strzeliliśmy kolejne bramki.

M.P.: Kibice długo czekali na taki mecz. Można powiedzieć, że było to spotkanie na przełamanie. Chłopaki są jak widać zadowoleni. Może w końcu uwierzą, w swoje umiejętności, które jak na tą klasę rozgrywek nie są małe. 

Kuba Sapiński: Potrzebowaliśmy takiego meczu. Przez cały tydzień mówiliśmy sobie, że trzeba to spotkanie wygrać. Zdobyć trzy punkty, bo ostatnio te punkty uciekły. A Milan to dobra, ciekawa drużyna, która niejednemu urwie jeszcze punkty. Cieszy zwycięstwo, mam nadzieję, że da nam to kopa na następne mecze i wierzę, że będzie dobrze.

M.P.: Tym bardziej cieszy, że graliśmy dziś bez dwóch podstawowych napastników Krzysia Pawlaka i Adriana Rzepeckiego.

Kuba Sapiński: Dokładnie. Dziś z dobrej strony pokazali się zawodnicy, którzy czekali na swoją szansę. Widać, że są potrzebni tej drużynie. Krzysiek jest filarem naszego zespołu, Adrian będzie musiał powalczyć o miejsce w składzie.

M.P.: Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w kolejnych meczach.

Rozmawiał M.P.

 

Poprzedni Mecz

   
LZS Justynów - LKS Różyca
1 : 3

Następne mecze piłkarzy

ŁÓDZKA A KLASA gr. II

  17 listopada 2018 r. godz. 14.00 (sobota)

     
LZS Justynów - MKP Boruta II Zgierz

Łódzka Klasa A Grupa II

Lp. Klub Mecze Punkty
 1  KKS Koluszki  10  26
 2  Błękitni Dmosin  10  24
 3  Różyca
 10  22
 4  Włokniarz Zgierz
 10  20
 5  Milan Club Polonia
 10  18
 6  LZS Justynów
 11  17
 7  MKP Boruta II Zgierz
 10  17
 8  Gałkówek  10  16
 9  Sport Perfect  10  10
 10  Zamek Skotniki  11  6
 11  Czarni Smardzew  10  5
 12  Kalonka
 10  3
 13  Więcej Niż Sport  10  1
       

Sponsorzy

Sponsor główny:

Urząd Gminy w Andrespolu

 

Sponsorzy i partnerzy:

 

logoR

 

 

 

 

 

 

 

 

 

logoR