Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
1%
KRS 0000230841

          Przyczyń się do rozwoju sportu za tak nie wiele - wystarczy wypełnić kilka rubryk przekaż 1% należnego podatku na rzecz LZS Justynów 

Po skończonym spotkaniu LKS Gałkówek – LZS Justynów udało się namówić na krótką rozmowę obu trenerów oraz zawodnika gospodarzy, a do niedawna piłkarza LZS-u Justynów Kamila Karpińskiego.

M.P.: Gratuluję udanego spotkania. Graliście bardzo twardo, ambitnie i macie punkt. Choć przy odrobinie szczęścia mogliście pokusić się o zwycięstwo.

Przemysław Kaźmierczak (trener LKS Gałkówek): Celem meczu było zwycięstwo. W pierwszej połowie mieliśmy kilka klarownych sytuacji do zdobycia bramki. Goście prowadzili grę ale to mu mieliśmy szanse na gole. W drugiej połowie dopadł nas kryzys. Nie mieliśmy zmian, gdyż drugi zespół grał równolegle mecz w swojej lidze. Trochę w końcówce brakło sił. W sumie to skończyło się dla nas szczęśliwie. Remis uważam za sprawiedliwy.

M.P.: Faktycznie kibice podzielają tą opinię. Obserwując mecz uważałem, że wasza drużyna opadnie z sił w ostatnich minutach, a to nie miało miejsca. Graliście do końca, a wyrównującą bramkę strzeliliście w 77 minucie.

Przemysław Kaźmierczak: Po to się trenuje by sił wystarczyło. Przejąłem drużynę jakiś czas temu i widać postępy w grze. Dziękuję zespołowi za zaangażowanie i walkę. Przy większym szczęściu mogliśmy pokusić się o trzy punkty, ale ten remis trzeba szanować.

M.P.: Trzeci wasz remis z rzędu. Czas teraz na pierwsze zwycięstwo.

Przemysław Kaźmierczak: Cały czas do tego dążymy. Mam nadzieję, że za tydzień w Skotnikach wreszcie zdobędziemy trzy punkty, które są nam bardzo potrzebne, żeby piąć się w górę tabeli.

M.P.: Tego Wam też życzymy. Dziękuję za rozmowę.

M.P.: Kamil wróciłeś do LKS Gałkówek po dwóch latach gry w Justynowie. Widać, że dobrze wkomponowałeś się w zespół. Wyglądaliście dzisiaj na tle LZS-u bardzo dobrze.

Kamil Karpiński (LKS Gałkówek): Zgadza się. Przyszło paru chłopaków. Ja też wróciłem. Dziś zagraliśmy niezły mecz. Mieliśmy swoje sytuacje, ale szwankowała skuteczność. Nie mogliśmy się przełamać. Remis można uznać za wynik sprawiedliwy.

M.P.: Biorąc pod uwagę sytuacje bramkowe to remis z lekkim wskazanie na wasz zespół. Ty też miałeś swoje okazje. Kamil Milczarek po twoim lobie wybijał piłkę z linii bramkowej. W drugiej odsłonie też znalazłeś się pod bramką. Niestety dla ciebie strzał był niecelny.

Kamil Karpiński: Zgadza się. Szkoda że nie siadło. Mogły być trzy punkty. Coś nie możemy zwyciężyć w tych rozgrywkach. Po trzech remisach jedziemy teraz do Skotnik. Myślę, że tam w końcu się przełamiemy. Nie mamy dużych celów. Chcemy spokojnie grać i zdobywać jak najwięcej punktów.

M.P.: A jak Ci się grało przeciwko byłym kolegom. Była większa adrenalina niż zwykle. W końcu dwa lata ostatnie grałeś dla Justynowa.

Kamil Karpiński: Ciężko, bardzo ciężko. W Justynowie zostawiłem dużo kolegów. Szczerze to wolałbym już nie grać w takich meczach.

M.P.: Na pewno przez kibiców będziesz miło wspominany. Zapraszamy Cie na trybuny częściej oglądać mecze Justynowa już w roli kibica.

Kamil Karpiński: Dziękuję bardzo. Zawsze podkreślałem, że lepszych kibiców nie widziałem niż tych co są w Justynowie. Na pewno skorzystam z zaproszenia i wpadnę na mecz pooglądać chłopaków nie raz.

M.P.: Trenerze, spotkała nas niemiła niespodzianka. Straciliśmy dwa punkty. Choć remis trzeba przyznać jest sprawiedliwy.

Kuba Sapiński (LZS Justynów): Biorąc po uwagę miejsca drużyn tabeli i ich dorobek to nawet lekka sensacja. Czy remis sprawiedliwy. Bardziej bym się skłaniał, że to rywal był bliższy zwycięstwa w tym meczu. W pierwszej połowie mieli więcej sytuacji klarownych do zdobycia goli. Oni swoich nie wykorzystali. Do nas uśmiechnęło się szczęście. W zamieszaniu po rzucie rożnym strzeliliśmy bramkę. Niestety nie potrafiliśmy tego wyniku dowieźć do końca meczu. Trzeba się cieszyć z tej strzelonej bramki. Potem popełniliśmy proste błędy. Powinniśmy cofnąć się wciągnąć rywala, pograć od tyłu. Niestety my poszliśmy na wymianą ciosów. Zespół Gałkówka ambitnie walczył do końca i wyrównał.

M.P.: LKS nie zaskoczył nas chyba niczym. Tak naprawdę to wywalczył sobie ten punkt ambicją i walką od początku do końca meczu.

Kuba Sapiński: To już powtarza się po raz kolejny. Grając przeciwko zespołowi walecznemu ambitnemu mamy swoje problemy w grze.

M.P.: To trochę jednak dziwne. Przy tak licznej kadrze to u nas powinna być walka o skład i gryzienie trawy by udowodnić swoją wartość.

Kuba Sapiński: Każdy kto dostaje szanse to powinien udowodnić, że należy mu się gra w jedenastce. Na usprawiedliwienie muszę dodać, że dziś wypadło nam dwóch podstawowych graczy i widać było to na boisku.

M.P.: Faktycznie kilku chłopaków jest chorych inni mają swoje prywatne sprawy rodzinne bądź zawodowe. A takich piłkarzy jak Milczar czy Dzięgu trudno jest zastąpić.

Kuba Sapiński: Faktycznie. Obaj piłkarze stanowią kręgosłup tej drużyny. Choć ja uważam, że inni po to dostali swoją szansę by mogli ją wykorzystać. Dziś kilku moich piłkarzy zagrało słabiej niż można by się tego po nich spodziewać.

M.P.: Przy tym całym meczu to my mieliśmy piłkę meczową w 92 minucie. Adrian Rzepecki minął obrońców i bramkarza – niestety nie udało mu się strzelić gola. Czy jakoś to tłumaczył?

Kuba Sapiński: Rzepka miał pecha. Piłka została mu pod nogą i obrońcy zdążyli wybić mu ją na róg. Ale może wykorzysta taką sytuację następnym razem.

M.P.: Sześć meczów za nami i znów uciekły nam punkty. Teraz trzeba się spiąć by do końca wywalczyć ich najwięcej jak się da.

Kuba Sapiński: Chyba sam się przebiorę i wskoczę na boisko (hahahahah – śmiech). A tak naprawdę to oczywiście musimy zrobić wszystko by do końca tylko wygrywać. Nie wszystko stracone.

Rozmawiał M.P.

 

Poprzedni Mecz

   
LZS Justynów - MKP Boruta II Zgierz
3 : 1

Następne mecze piłkarzy

ŁÓDZKA A KLASA gr. II

  wiosna 2019

     
LZS Justynów - Włókniarz Zgierz

Łódzka Klasa A Grupa II

Lp. Klub Mecze Punkty
 1  KKS Koluszki  12  29
 2  Różyca
 12  28
 3  Błękitni Dmosin
 12  27
 4  Włokniarz Zgierz
 12  23
 5  Milan Club Polonia
 12  21
 6  LZS Justynów
 12  20
 7  MKP Boruta II Zgierz
 12  17
 8  Gałkówek  12  16
 9  Sport Perfect  12  14
 10  Czarni Smardzew
 12  9
 11  Więcej Niż Sport
 12  7
 12  Zamek Skotniki
 12  6
 13  Kalonka
 12  3
       

Sponsorzy

Sponsor główny:

Urząd Gminy w Andrespolu

 

Sponsorzy i partnerzy:

 

logoR

 

 

 

 

 

 

 

 

 

logoR