Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
1%
KRS 0000230841

          Przyczyń się do rozwoju sportu za tak nie wiele - wystarczy wypełnić kilka rubryk przekaż 1% należnego podatku na rzecz LZS Justynów 

M.P.: Witam trenera Włókniarza. Współczuć po tym meczu czy raczej gratulować?

Adam Wojtczak (trener Włókniarz Zgierz): Trochę współczuć. Pozostał niesmak po niezłej w naszym wykonaniu pierwszej połowie. Przy wyniku 3:0 wystarczyło dobrze zacząć drugą połowę, wytrzymać napór gości przez pierwsze 15 minut i myślę, że bylibyśmy bezpieczni.

M.P.: Faktycznie. Bardzo dobry mecz Pana drużyny w pierwszej połowie. Czy może zabrakło sił waszym piłkarzom w drugich 45 minutach?

Adam Wojtczak: Na pewno. Krótka ławka rezerwowych w tym meczu zaważyła. Nie mogliśmy zrobić zmian, których chcieliśmy. Zabrakło nam dziś dwóch podstawowych zawodników, którzy leczą kontuzje. Myślę, że gdyby oni mogli dziś zagrać inny byłby obraz gry w drugiej połowie.

M.P.: Zapytam Pana o cel jaki macie w tym sezonie?

Adam Wojtczak: Nie postawiliśmy sobie żadnego konkretnego celu. Przejąłem zespół po trenerze, który pracował z pierwszą drużyną Włókniarza długi czas. Poznaje piłkarzy od początku, a cele postawimy sobie najwcześniej w połowie sezonu.

M.P.: Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w następnych meczach.

M.P.: Panie trenerze ciężki to był dla nas mecz. W pierwszej połowie drużyna była myślami chyba jeszcze na wakacjach. Słaba gra w defensywie i wynik 3:0 dla Włókniarza. W przerwie wchodzi trzech nowych zawodników i udaje się wyciągnąć na 3:3, a ja mam niedosyt bo byliśmy dużo lepsi i mogliśmy ten mecz wygrać.

Kuba Sapiński (LZS Justynów): Do końca się nie zgodzę, że pierwsza połowa była katastrofalna. Mieliśmy swoje sytuacje. A piłka jest tak, że jak się nie wykorzystuje swoich szans to traci się gole. Football jest bezlitosny. Mnie bardzo cieszy, że zespół pokazał w drugich 45 minutach charakter. Musieliśmy coś zmienić bo nie było już nic do stracenia. Trzeba było przegrupować zespół by zagrać bardziej ofensywnie. Zagraliśmy ćwiczonym ustawieniem 3-4-3 i to przyniosło efekt w postaci jednego punktu, który wywozimy z trudnego terenu i trudnego do gry boiska, które było jak dla nas zbyt wąskie i zbyt krótkie.

M.P.: Skupmy się na tej lepszej części meczu. Robisz trzy zmiany i wychodzi jakby nowa drużyna. Widać wolę walki, jest ambicja, chłopaki jeżdżą na tyłkach po murawie aż miło popatrzeć. Szybko pada pierwsza bramka, jest kontakt po golu Krzyśka Pawlaka w 66 minucie, potem wyrównuje Ambro. Niestety nie poszliśmy do końca za ciosem i brakło tej kropki nad ”i”, choć z trybun wydawało się, że już Włókniarz jest na deskach.

Kuba Sapiński: W przerwie musieliśmy się trochę pobudzić. Powiedziałem chłopakom, że trzeba strzelić szybko bramkę i na szczęście udało się to zrobić z rzutu wolnego po bardzo dobrym strzale Matiego. Zespół dobrze zareagował, poszliśmy za ciosem. Udało się strzelić kolejnego gola. W końcówce doprowadziliśmy do remisu. Wywozimy punkt, szkoda, że nie trzy. Zaliczyliśmy falstart w pierwszych 45 minutach, ale wchodzimy w sezon i teraz będziemy się rozpędzać znacznie szybciej.

M.P.: Widzieliśmy dwa różne ustawienia drużyny. Pierwsza połowa to klasyczne 4-4-2, druga przejście do systemu z trzema obrońcami. Chyba ta druga taktyka bardziej nam odpowiada.

Kuba Sapiński: Czy ja wiem. Tutaj zaważyła szerokość boiska. Gdybym wiedział jaki są warunki na Włókniarzu to pewnie ustawiłbym naszych chłopców od początku 3-4-3. A ponieważ jest to pierwsza kolejka, a zespół lepiej się czuł do tej pory w grze czterema w tyłach to tak rozpoczęliśmy. W przerwie musieliśmy to zmodyfikować  i cieszymy się, że przyniosło nam to chociaż ten jeden punkt.

M.P.: Spokojnie będziemy się przygotowywać do kolejnego meczu. Teraz czas na Sport Perfect Łódź. Ten mecz również na wyjeździe w niedzielę 2 września o 11:00 na boisku w Andrespolu. Jak zachęcisz kibiców do przyjścia i dopingowania LZS-u w tym spotkaniu.

Kuba Sapiński: Zachęcę grą zespołu w drugiej połowie dzisiejszego meczu. Tak chcę by grali moi piłkarze i tego będą od nich wymagał. Gra do przodu, serce, krew, pot i wątroba. Ambicja i walka. To zobaczą kibice w meczu ze Sport Perfect. Zapraszam serdecznie.

M.P.: Dziękuję i życzę zwycięstw w kolejnych meczach.

Kuba Sapiński: Dziękuję.

Rozmawiał M.P.

 

Poprzedni Mecz

   
LZS Justynów - Więcej Niż Sport
4 : 1

Następne mecze piłkarzy

ŁÓDZKA A KLASA gr. II

  28 października 2018 r. godz. 14.00 (niedziela)

     
Błękitni Dmosin - LZS Justynów

Łódzka Klasa A Grupa II

Lp. Klub Mecze Punkty
 1  KKS Koluszki  8  22
 2  Błękitni Dmosin  8  19
 3  Różyca  8  18
 4  LZS Justynów
 9  17
 5  Włókniarz Zgierz  9  17
 6  MKP Boruta II Zgierz  9  16
 7  Milan Club Polonia   8  14
 8  Gałkówek  8  10
 9  Sport Perfect  8  9
 10  Kalonka  8  3
 11  Zamek Skotniki  9  3
 12  Czarni Smardzew  8  2
 13  Więcej Niż Sport  8  1
       

Sponsorzy

Sponsor główny:

Urząd Gminy w Andrespolu

 

Sponsorzy i partnerzy:

 

logoR