Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
1%
KRS 0000230841

          Przyczyń się do rozwoju sportu za tak nie wiele - wystarczy wypełnić kilka rubryk przekaż 1% należnego podatku na rzecz LZS Justynów 

M.P.: Gratuluję zwycięstwa, choć trzeba przyznać, że łatwo nie było. Był to typowy mecz walki.

Kuba Sapiński (trener LZS Justynów): Dziś zespół nasz pokazał się z bardzo dobrej strony jeśli chodzi o cech wolicjonalne. Jestem z tego jako trener bardzo zadowolony. Cieszą kolejne trzy punkty. Małymi kroczkami realizujemy swój cel.

M.P.: Zawsze od Ciebie słyszę w rozmowach, ze oczekujesz od piłkarzy walki na boisku. Dziś możesz być dumny z chłopaków, bo zostawili na murawie kupę zdrowia.

Kuba Sapiński: Dokładnie tak. Chłopaki wykonali dziś kawał dobrej roboty i jestem z nich bardzo dumny.

M.P.: Fajne jest także to, że zawodnicy, którzy zaczynali sezon na ławce tak jak Bartek Kurzawski, czy Daniel Zakrzewski potrafili powalczyć o swoje miejsce w składzie i można śmiało powiedzieć, że je wywalczyli postawą na placu gry.

Kuba Sapiński: Byli cierpliwi, dostali swoją szansę. Trzeba się cieszyć, że jak wskoczyli do składu wyjściowego to prezentują się bardzo dobrze szczególnie pod względem zaangażowania, podejścia do meczu. A dodatkowe fajnie, że dziś Zaki dołożył gola. Z tego się bardzo cieszymy, a dla niego to będzie dodatkowy bodziec, który może mu pomóc w jeszcze lepszej grze.

M.P.: Dziś była nie za dobra sytuacja jeśli chodzi o kadrę drużyny. Na ławce obok rezerwowego bramkarza Damiany był tylko Patryk Kiński. Co się stało?

Kuba Sapiński: Dziś tak się złożyło, że paru chłopaków nie było z różnych względów. Są komunie, inne uroczystości. O tych absencjach wiedziałem. Kadra naszego zespołu nie jest aż tak szeroka. Dla nas najważniejsze jest by zawodnicy, którzy grają byli zdrowi i gotowi na grę. Nikomu nie będziemy robili problemów gdy nie mogą przyjechać na mecz z powodów rodzinnych czy związanych z pracą zarobkową. Wiemy co jest dla każdego sprawą priorytetową.

M.P.: Czy masz może jakieś informacje od Rafała Pankiewicza, który jak wiemy przebywał ostatnio na testach w Hiszpanii w jednym z klubów La Liga? Czy wróci do Justynowa czy jednak wybierze grę na Półwyspie Iberyjskim?

Kuba Sapiński: Wiem, że Panek bardzo dobrze wypadł na testach, ale wiem także, że jest całym serduszkiem oddany dla Justynowa. Nawet rano dzwonił do mnie, że wrócił i chciał przyjechać. Ja jednak dałem mu wolne po podróży, by odpoczął i skupił się na następnym spotkaniu. Na pewno jest nam potrzebny bardzo, bo jest to solidny fundament naszej defensywy.

M.P.: Czyli nie La Liga tylko A klasa.

Kuba Sapiński: Ja bym powiedział nie A klasa lecz Serie A.

M.P.: Zostały nam trzy mecze. Dwa gramy u siebie z drużynami broniącymi się przed spadkiem Kalonką i Huraganem, a ostatni z Różycą na wyjeździe. Jak oceniasz szansę zgarnięcia pełnej puli w tych meczach?

Kuba Sapiński: Szansa zawsze jest. Teraz skupiamy się na kolejnym rywalu. Robimy wszystko małymi kroczkami. Nikogo nie lekceważymy. Pamiętamy z historii, że z Kalonką też nie raz mieliśmy pod górkę. Jesteśmy skoncentrowani, pełni wiary w swoje umiejętności. Zrobimy wszystko by cel został zrealizowany.

M.P.: Powiedz co ze zdrowiem Pawła Worotnickiego, który po jednym z ostrych starć z rywalem kończył mecz obolały?

Kuba Sapiński: Pawka jest twardy, poradzi sobie. Pojedzie do domu, napije się zimnego piwka i na pewno mu przejdzie. Ale jakby co mamy młodego Damiana, który spisuje się coraz lepiej, w poprzedniej kolejce bronił kapitalnie to będzie mógł w razie problemów zastąpić Pawkę. Rywalizacja musi być, chłopaki są do siebie przyjaźnie nastawieni i wychodzi to wszystkim na dobre.

M.P.: Dziękuję za rozmowę.

Niestety na rozmowę z naszą stroną nie wyraził ochoty trener gospodarzy Robert Sękowski tłumacząc się brakiem czasu. Wielka szkoda. Rozumiemy zdenerwowanie po przegranym meczu, złość na sędziów, którzy pogubili się dziś prowadząc zawody czy irytację na kibiców. Na pewno minuta nie zbawiłaby trenera by podzielić się refleksją na temat zawodów tym bardziej, że jeszcze kilka lat temu p. Robert był trenerem LZS Justynów i to za jego kadencji nasz zespół awansował do klasy okręgowej.

M.P.

 

 

Poprzedni Mecz

      
KP Byszewy  - LZS Justynów
0 :  6

Następne mecze piłkarzy

Puchar Polski

11 sierpnia 2018 r. godz. 17.00

      
KKS Koluszki - LZS Justynów

Łódzka Klasa A Grupa II

Lp. Klub Mecze Punkty
 1  Więcej Niż Sport    
 2  Błękitni Dmosin    
 3  KKS Koluszki    
 4  LZS Justynów    
 5  Pogoń Rogów    
 6  Różyca    
 7  MKP Boruta II Zgierz    
 8  Czarni Smardzew    
 9  Włokniarz Zgierz    
 10  Sport Perfect    
 11  Kalonka    
 12  Gałkówek    
 13  Zamek Skotniki    
 14  Milan Club Polonia    

Sponsorzy

Sponsor główny:

Urząd Gminy w Andrespolu

 

Sponsorzy i partnerzy:

 

logoR