Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
1%
KRS 0000230841

          Przyczyń się do rozwoju sportu za tak nie wiele - wystarczy wypełnić kilka rubryk przekaż 1% należnego podatku na rzecz LZS Justynów 

Runda jesienna za nami. W niej piłkarze LZS Justynów zdobyli 21 punktów i w końcowym rozrachunku zajęli 7 miejsce w tabeli. Złoty środek w stawce na pewno nie zadowolił samych zawodników, których ambicje sięgają wyższych miejsc, niestety złotego środka na wygrywanie wszystkiego nie znaleziono. Poniżej przedstawiamy aktorów naszych jesiennych zmagać w statystyce i krótkim opisie, który jest pochodną obserwacji, opinii kibiców, spojrzeń kierownictwa drużyny i samych kolegów piłkarzy.

Bramkarze:

Paweł Worotnicki (9 meczów, 733 minuty na boisku, 0 goli strzelonych, 19 w sieci). Jedna z ikon klubu. Jest w drużynie od … nawet nie pamiętam jak dawna. Tej jesieni boiskowe wzloty niestety przeplatał wpadkami. Zawsze z drużyną, nawet chory przyjeżdżał by usiąść na ławce, a raz z konieczności zagrał …. na środku napadu i kilka razy był przy piłce. Dobry duch ekipy, członek rady drużyny. W końcu doczekał konkurenta, który depcze mu ostro po piętach. Najlepszy mecz – Pogoń Rogów, najsłabszy mecz – Czarni Smardzew.

Damian Lewosiński (5 meczów, 450 minut, 0 goli strzelonych, 13 w sieci). Rezerwowy, który coraz śmielej puka do pierwszego składu. Jedyne wartościowe wzmocnienie drużyny przed sezonem. Przyszedł by uczyć się fachu bramkarza od Pawki, a na koniec rundy został podstawowym goalkeperem drużyny. Bardzo skromna i sympatyczna postać w zespole. Obowiązkowy, rzadko zdarzają mu się absencje na treningach. Po nieudanym meczu w Swędowie pokazał kawał charakteru kapitalnie broniąc w spotkaniu ze Sport Perfect. Na pewno warto dalej dawać mu szanse, a przy Pawle Worotnickim może nam urosnąć z niego kawał bramkarza. Najlepszy mecz – Sport Perfect, najsłabszy mecz – Huragan Swędów.

Obrońcy:

Bartek Kurzawski (12 meczów, 1080 minut, 2 gole). Kapitan zespołu. Bardzo ważna postać na boisku i w szatni. Grał na bardzo odpowiedzialnej pozycji środkowego obrońcy. Może nie tak efektowny co efektywny. Znakomicie czyta grę, na stałe fragmenty gry wspomaga zespół w ofensywie co dało nam dwa gole w dwóch ostatnich meczach. Świetnie rozumie się z drugim środkowym, Rafałem Pankiewiczem. Z uwagi na swoje warunki fizyczne często przeciwnicy odbijali się od niego jak od skały, niestety czasem zbyt mało zwrotny musi ratować się faulami. Najlepszy mecz – Sport Perfect, najsłabszy mecz – Huragan Swędów.

Rafał Pankiewicz (11 meczów, 921 minut, 0 goli). Środkowy obrońca. Jeden z ulubieńców kibiców. Walczak, nigdy nie odstawia nogi, a głowę wpycha tam gdzie inni nie włożyliby nogi. Mimo niewysokiego wzrostu świetnie gra głową. Próbowany w kilku meczach na środku pomocy, nie czuł się tam jednak dobrze, szybko łapał kartki. Mecz z rezerwami Boruty zapamięta na długo, w tym spotkaniu sam mógł rozstrzygnąć wynik niestety zmarnował kilka „setek” po stałych fragmentach gry. Najlepszy mecz – LKS Różyca, najsłabszy mecz – Błękitni Dmosin.

Kristian Iwaczuk (13 meczów, 891 minut, 0 goli). Boczny obrońca z konieczności. Jako jeden z dwojga piłkarzy zagrał we wszystkich meczach jesieni. Przed tym sezonem przekwalifikowany ze środkowego pomocnika na bocznego obrońcę. Z uwagi na brak doświadczeni na tej pozycji zdarzały mu się wpadki, ale zagrał też mecze uważnie i bez błędów. Kristian musi się ustabilizować, potrzebne mu kilka meczów na wysokim poziomie by wrócił do formy z jesieni 2016 roku gdzie wraz z Michałem Biernackim królowali w środku pola. Czy dostanie jeszcze czas? To pytanie do trenera .Ja myślę, że na to zasługuje. Przy wzmocnieniach będzie musiał ciężko walczyć o swoje miejsce na boisku. Najlepszy mecz – Pogoń Rogów, najsłabszy mecz – Boruta II Zgierz.

Kacper Szumicki (11 meczów, 866 minut, 1 gol). Boczny obrońca, defensywny pomocnik. Bardzo skromny, niezwykle uczynny, niesamowicie pracowity na boisku, student matematyki. Grę Szumiego ogląda się z przyjemnością. Rzadko zawodzi, walczy za trzech, może za mało efektowny przy akcjach ofensywnych, za to bardzo zdyscyplinowany w defensywie. Po przenosinach z boku obrony do środka pola pokazał nowe walory. Strzelił przepiękną bramkę w Swędowie. Z tym zawodnikiem osobiście wiąże duże nadzieje na przyszłość, w końcu nie ma nawet 20 lat. Największe postępy w drużynie. Najlepszy mecz – LKS Różyca, najsłabszy mecz – LKS Kalonka.

Mateusz Dzięgielewki (10 meczów, 855 minut, 0 goli).Lewy obrońca. Jeden z lepiej wyszkolonych technicznie i taktycznie zawodników w zespole wszak jest wychowankiem ŁKS Łódź. Świetna lewa noga. Wykonawca stałych fragmentów gry, z których drużyna strzeliła wiele goli. Jego brak w kilku meczach aż nadto widoczny (trzy mecze bez Dzięga i trzy w ucho, a w czwartym jak zszedł po przerwie to też ucho).  Przed sezonem próbował szczęścia w czwartoligowej Stali Niewiadów jednak postanowił zostać w Justynowie. Stal niech żałuje, my się cieszymy. Jeden z najlepszych piłkarzy wśród bankierów, a na pewno najlepszy bankier wśród piłkarzy. Na wiosnę liczymy na gole w jego wykonaniu. Najlepszy mecz – LKS Różyca, najsłabszy mecz – Start Brzeziny.

Łukasz Solarek (6 meczów, 540 minut, 0 goli). Środkowy obrońca. Najbardziej doświadczony zawodnik w kadrze. Niezwykle sympatyczna postać. Nigdy nie narzeka, zawsze gotowy pomóc drużynie, mówi mało, ale jak już coś powie to słucha go każdy w drużynie. Braki w warunkach fizycznych nadrabiał doświadczeniem, umiejętnością ustawienia na boisku i czytania gry. Powoli będzie kończył karierę. Może czas na pracę w LZS w innej roli? Na pewno doświadczenie Solara przydałoby się w pracy z młodzieżą. Najlepszy mecz – KKS Koluszki, najsłabszy mecz – Huragan Swędów.

Damian Maćkowiak (6 meczów, 140 minut, 0 goli). Mimo udziału w 6 meczach trudno ocenić tego młodego gracza. Tylko w jednym spotkaniu pojawił się od początku głównie dlatego, że nieobecnych było jego kilku kolegów, w pozostałych pięciu zagrał ogony. Wyróżnić Sziszę można za podejście do treningów i meczów. Przed Damianem jeszcze dużo pracy by dorównał starszym kolegom.

Eryk Mąkiewicz (2 mecze, 2 minuty, 0 goli). Miał być wzmocnieniem drużyny i alternatywą na bok obrony. Niestety najpierw wyjazd wakacyjny, a potem kontuzja wykluczyła go na prawie całą rundę.

Pomocnicy:

Michał Biernacki (12 meczów, 1068 minut, 4 gole). Trudno sobie wyobrazić drużynę LZS Justynów bez Michała i można odnieść wrażenie, że dyspozycja zespołu jest proporcjonalna co do formy naszego „generała środka pola”. Jesienią zdarzały się mecze, że kibice przecierali oczy jak Bierni kiepsko dowodził swoją komandą. Szczególnie brakowało starego dobrego Michała na początku sezonu. Pod koniec rundy widać było przypływ formy i od razu przyłożyło się to na punkty dla LZS oraz piękne gole Biernackiego w meczach z Kalonką, Sport Perfectem i Różycą. Jestem niemal pewien, że gdyby Michał dotarł na mecz do Swędowa nie byłoby tam porażki i nasz dorobek byłby większy. Najlepszy mecz – LKS Różyca, najsłabszy mecz – Błękitni Dmosin.

Kamil Karpiński (12 meczów, 953 minuty, 5 goli). Karpiu według oceny kibiców jest chyba jedynym piłkarzem LZS, którego dyspozycja nie spadła poniżej pewnego dobrego poziomu. Dużo bardziej aktywny na swojej stronie niż jego kolego z lewej flanki. Strzelił 5 goli i zanotował kilka ważnych asyst. Szczególnie upodobał sobie boisko w Kalonce, gdzie już drugi rok z rzędu strzela dwie bramki. Ambitny, nieustępliwy, wybiegany, umiejętnie podczas meczu gospodarujący siłami. Na minus zdarza mu się nie wrócić na czas do defensywy i koledzy muszą czasem łatać za niego luki. Dobra jesień Karpia, ale my liczymy na więcej. Najlepszy mecz – LKS Kalonka, najsłabszy mecz – Start Brzeziny.

Kacper Ambrozik (13 meczów, 946 minut, 1 gol). To miała być runda Ambra. Niestety po kapitalnych meczach na wiosnę i zdobyciu nagrody dla najlepszego młodzieżowca drużyny Kacuś jakby trochę przestraszył się presji jaka na niego spadła. Kacprowi potrzebny jest spokój, bo strasznie widać jak bardzo mu zależy na dobrej grze dla Justynowa. Bardzo bolały go „wędki” jakie dostawał od trenera w tej rundzie. Kapitalna lewa noga, dobre warunki fizyczne, wydolność i bardzo częste złe decyzje. Ambro zamiast grać lekko, łatwo i przyjemnie często wybierał dla siebie trudniejsze, gorsze rozwiązania. W ostatnim meczu strzelił swoją pierwszą bramkę dla LZS. Być może da mu to właściwą pewność siebie i pozwoli uwolnić niebagatelny talent, który w nim drzemie. Wiosna musi być jego! Najlepszy mecz – LKS Gałkówek, najsłabszy mecz – Błękitni Dmosin.

Daniel Zakrzewski (11 meczów, 470 minut, 0 goli). Pirania środka pola. Znakomita wydolność i waleczność. Dobry odbiór piłki, słabiej z konstruowaniem akcji i skutecznością, ale podobnie było z Grzegorzem Krychowiakiem. Wierzę, że jeżeli Daniel dalej będzie ciężko pracował to będzie właśnie takim piłkarzem dla LZS jak Krycha w kadrze. Znacznie lepiej wypada w meczach, gdzie gra od początku niż wchodzi z ławki. W spotkaniu z LZS Różyca miał dużego pecha, najpierw w strzeleniu gola przeszkodził mu rywal ustawiony na linii bramkowej, a potem obrońca, który strzelił samobója. Najlepszy mecz – LKS Różyca, najsłabszy mecz – Huragan Swędów.

Sylwester Kurnatowski (7 meczów, 295 minut, 0 goli). W rozegraniu większej ilości meczów przeszkodziła Sylwkowi kontuzja jaką doznał w meczu z Dmosinem. Waleczny, nieustępliwy, ambitny, czasem gra zbyt bojaźliwie, przez kibiców nazywany „jeźdźcem bez głowy”. Przed sezonem przestawiony przez trenera ze skrzydła do środka pola, jako dodatkowe zabezpieczenie w tym sektorze boiska. Z uwagi na uraz nie można do końca ocenić słuszności tej decyzji. Bardzo dobry mecz przeciwko Pogoni Rogów, przyćmił kiepski występ w Smardzewie. Po wyleczeniu urazu i przepracowaniu zimy czeka go na pewno ciężka walka o miejsce w podstawowej jedenastce. Najlepszy mecz – Pogoń Rogów, najsłabszy mecz – Czarni Smardzew.

Kacper Bińczak (6meczów, 153 minuty, 0 goli). Kawał chłopa, aż dziw bierze, że nie wykorzystuje swoich warunków fizycznych podczas meczów. Z takimi parametrami w środkowej formacji powinien przestawiać swoich rywali niczym drwal drzewa. Na pozycji gdzie najczęściej występuje nie może się przebić. Może powinien poszukać sobie innego miejsca na boisku (np. środek obrony). Czasem odnosi się wrażenie jakby Biniu był trochę z boku, a gra nie sprawiała mu już tyle radości. Chłopie więcej entuzjazmu i wiary w siebie. Wszyscy pamiętają twój debiut w seniorach i pięknego gola jakiego wtedy strzeliłeś Kotanowi.

Bartek Brzeziński (4 mecze, 17 minut, 0 goli). Ciężko coś napisać o piłkarzu, który rozegrał tylko 17 minut w rundzie. Najpierw wieczny rezerwowy potem nieobecny. Szkoda. Być może zajęcie gdzie realizuje się jako trener naszej młodzieży będzie dla Bartka bardziej inspirujące.

Napastnicy:

Patryk Kiński (12 meczów, 907 minut, 4 gole). Bardzo pozytywna postać w drużynie i nasza nadzieja na „kawałek dobrego napadziora” na przyszłość. Ma się od kogo uczyć. Przemo i Krzysiu wdrażają Kinia w realia gry w pierwszej linii. Patryk znacznie lepiej się czuje dostając piłkę na tzw. dobieg. Może wtedy pokazać swój największy walor czyli szybkość. Gorzej się czuje w grze tyłem do bramki. Zbyt często uwikłany w niepotrzebne dryblingi traci piłkę. Nienaganna technika, boiskowa elegancja i gra pod partnera to największe atuty Patryka. Byle poprawił skuteczność to wszystko będzie ok. dla takiego gracza jak Kiniu 10 goli w sezonie powinno być normą. Najlepszy mecz – Zamek Skotniki, najsłabszy mecz – Huragan Swędów.

Przemek Bartosik (11 meczów, 825 minut, 6 goli). Przemo jak winko, im starszy tym lepszy. Jedna z ikon zespołu, jego dobry duch i nietuzinkowa postać w szatni. Jedyny piłkarz, którego słuchał i z którym liczył się w 100 procentach trener. Przemek zawsze walczy dla drużyny, a jego gra tyłem do bramki jest podręcznikowa. Jesienią strzelał gole lewą nogą, prawą i głową. Z karnych,  z rogu, z lewej strony i z prawej. Latem rozważał opcję zakończenia piłkarskiej kariery. Ja mam propozycję by stało się to dopiero w okręgówce. Najlepszy mecz – LKS Różyca, najsłabszy mecz – Czarni Smardzew.

Krzysztof Pawlak (9 meczów, 724 minuty, 7 goli). Krzysiu to nasz motor napędowy. Z powodzeniem łączy grę w piłkę nożną z pracą w centrali jednej z największych instytucji finansowych w Warszawie. Jak już dostanie piłkę do nogi włącza piaty bieg i staje się niedościgniony dla obrońców. Nasz król strzelców w meczach jesiennych. Co ciekawe im więcej goli w meczu strzela tym bardziej puszczają mu „hamulce”. W meczach z Koluszkami (2 gole) i w Swędowie (3 gole) opuścił boiska z powodu nadmiaru kartek. Moja propozycja na wiosnę – po jednej bramce na mecz i bez karteczek (tylko by to była bramka zwycięska). Najlepszy mecz – KKS Koluszki, najsłabszy mecz – Start Brzeziny.

Kierownik drużyny.

Kasia Donder – Przed sezonem przejęła obowiązki Andrzeja Lasoty, któremu w pracy z drużyną  przeszkodziła choroba. I trzeba przyznać, że poradziła sobie celująco. Zawsze uśmiechnięta, pomocna, przy niej piłkarzom nie brakowało ptasiego mleczka. Trzeba przywieźć wodę- ok., trzeba zawieźć sukienkę dziewczynie jednego z piłkarzy bo została w samochodzie– nie ma sprawy.  A może załatwić lekarza, uprać brudny dres, oczarować sędziów by mecz się zaczął później – to zadania, z którymi zmierzyła się nasza Kasia i wykonała super. Chłopcy mieli w drużynie „mamusie” jak się patrzy. Z Kasią na ławce rezerwowych często gościł jej syn Maciek zawodnik LZS-u U-11 i został maskotką drużyny.

Trener:

Piotr Turek.

Na koniec klasyfikacja strony ww. lzsjustynow.pl na zawodnika, który zdobył największą ilość punktów przyznawanych przez redakcję i kibiców. Po raz drugi wygrał Michał Biernacki, któremu do ostatniego meczu deptali po pietach Rafał Pankiewicz i Kamil Karpiński. Miejmy nadzieję, że wiosną zwycięzca zdobędzie dużooooo więcej oczek i zmagania będą bardziej emocjonujące.

1

Michał Biernacki

61

2

Rafał Pankiewicz

59

3

Przemek Bartosik

54

-

Bartek Kurzawski

54

5

Kamil Karpiński

53

6

Mateusz Dzięgielewski

52

7

Kacper Szumicki

50

8

Kacper Ambrozik

47

9

Patryk Kiński

45

10

Krzysztof Pawlak

42

11

Kristian Iwaczuk

37

12

Paweł Worotnicki

36

13

Daniel Zakrzewski

31

14

Łukasz Solarek

26

15

Damian Lewosiński

19

16

Sylwester Kurnatowski

16

17

Damian Maćkowiak

7

18

Kacper Bińczak

6

19

Bartek Brzeziński

2

20

Eryk Mąkiewicz

1

Gratulujemy wszystkim piłkarzom, w szczególności zwycięzcy. Nagroda zostanie wręczona niebawem.

Na koniec chciałbym podziękować w szczególności Marcinowi i Danielowi w pomocy w bezinteresownym prowadzeniu strony klubu. Działaczom klubu za ciepłe słowo i dobre pomysły, zawodnikom seniorów za to, że są i jest dla kogo pracować, kierownikom grup młodzieżowych za ciężką współpracę w poszerzaniu wiadomości o nadziejach LZS-u, a w szczególności kibicom za  wsparcie, tworzenie atmosfery i wspaniały czas podczas meczów LZS Justynów. Życzę wszystkim Zdrowych Wesołych Świąt i do zobaczenia w Nowym miejmy nadzieję, że lepszym 2018 Roku.

M.P.

 

Poprzedni Mecz

       
KKS Koluszki - LZS Justynów
2 : 0

Następne mecze piłkarzy

ŁÓDZKA A KLASA gr. II

  22 września 2018 r. godz. 16.00 (sobota)

      
LZS Justynów - LKS Kalonka

Łódzka Klasa A Grupa II

Lp. Klub Mecze Punkty
 1  Różyca  4  10
 2  Milan Club Polonia  4  10
 3  Błękitni Dmosin  4  9
 4  KKS Koluszki  3  9
 5  LZS Justynów  4  7
 6  Włókniarz Zgierz  4  7
 7  MKP Boruta II Zgierz  4  7
 8  Sport Perfect  4  6
 9  Czarni Smardzew  3  1
 10  Więcej Niż Sport  4  1
 11  Gałkówek  3  1
 12  Kalonka  3  0
 13  Zamek Skotniki  4  0
       

Sponsorzy

Sponsor główny:

Urząd Gminy w Andrespolu

 

Sponsorzy i partnerzy:

 

logoR