Jesteśmy w dołku. Nie ma co ukrywać. Przegrywamy drugi mecz z rzędu, w dodatku na własnym boisku. To nie przystoi liderowi. I to takiemu co zdominował całkowicie tegoroczne rozgrywki. Można narzekać na pecha, na fatalny kiks naszego bramkarza, na krzywdzące decyzje sędziego ale i tak twierdzę, że powinniśmy co najmniej ten mecz zremisować. UKS przeciwstawił nam zespół młody, walczący, ambitny ale będący całkowicie w zasięgu naszej drużyny. No cóż, przełykamy tą gorzką pigułkę i czekamy na kolejny mecz.
W niedzielę zagramy w Wołuczy z będącym w strefie spadkowej miejscowym GLKS. I niech nikt nie dopisuje sobie punktów przed meczem bo widać gołym okiem, że każda drużyna grająca z Justynowem mobilizuje się podwójnie na walkę z liderem. Zespół z Wołuczy jest już chyba pogodzony ze spadkiem z ligi więc może sobie pozwolić na grę na luziku. Tylko cud może spowodować, że drużyna ta zachowa okręgówkowy byt. Do tej pory rywale zdobyli tylko 11 punktów w 23 meczach i wyprzedzają w tabeli tylko wycofane Bedlno. Wiosną GLKS odniósł jedno zwycięstwo (bez walki ze walkower z Bedlnem) i wywalczyli jeden punkt w spotkaniu z Widokiem Skierniewice u siebie. I niech to będzie dla nas mały kamyczek w bucie. Trzeba ten remis docenić i wyciągnąć pewne wnioski. Wołucza nie położy się na boisku i póki wynik meczu będzie w miarę korzystny przeciwstawi się naszym graczom przynajmniej walką i ambicją bo umiejętności zapewne będą po naszej stronie. Jesienią pokonaliśmy rywali w Justynowie 4:2 tracąc dwa gole w samej końcówce meczu po kuriozalnych błędach w naszej defensywie. Dość tego!!! Limit głupich babolaków został wyczerpany. Jesteśmy w połowie rundy wiosennej, a straciliśmy tyle samo goli co jesienią w 15 meczach. Koniec i kropka. Gra obronna Justynowa pod specjalnym nadzorem!!!
W drużynie po dwóch porażkach z rzędu zapewne panuje ponury nastrój. Oby przekuć go w piłkarską złość. A nic tak nie mobilizuje jak wku…. na boisku. Niech drużyna pokaże kibicom i rywalom swoją prawdziwą moc bo widać po komentarzach, że oponenci naszego klubu stali się w necie bardzo aktywni. Trzeba udowodnić im, że Justynów to jest siła i awans do szczebla centralnego województwa łódzkiego należy się naszym piłkarzom całkowicie zasłużenie. Chcę zobaczyć w pozostałych meczach Justynów skuteczny, pomysłowy, dokładny, cierpliwy i waleczny. Chcę widzieć rajdy Eryka, bramki Kacpra, asysty Przemka i szarże Adriana. Chcę poczuć ból przeciwników po interwencjach Seby i Mateusza. Chcę zobaczyć wykończonych rywali po nieskończonych rajdach Alana i Filipa. I dodatkowo chcę udanych i wspaniałych parad naszych bramkarzy. Tylko tyle i aż tyle? Chcę zobaczyć Justynów jaki widziałem jesienią w meczach z Sokołem Aleksandrów, Startem Brzeziny, Jutrzenką czy SMS-em. To jest nasza piłka. Ofensywna, skuteczna i twarda.
Taki Justynów zobaczymy w niedzielę o 11:00 w Wołuczy. Przynajmniej ja na taki się nastawiam.
