Katastrofa. To chyba najlżejsze określenie, którym można nazwać zeszłotygodniowe spotkanie z Juvenią w Wysokienicach. Dawno nie widziałem naszej drużyny tak bezradnej, słabej, bez pomysłu, bez wyrazu i wiary. Dawno nie przegraliśmy meczu w taki sposób i w takich rozmiarach. Ostatnio takie wpadki przydarzyły się LZS-owi jeszcze w A-klasie przed coronawirusową pandemią. Nie będę pisał już pisał o przebiegu tego nieszczęsnego meczu. Brak połowy kadry zawodników pokazał jakie braki ma drużyna bez nich. Takich graczy jak Kurowski, Turek, Wiśniewski czy Stąporski tak od siup zastąpić się nie da. Tak naprawdę trzeba tylko przeprosić kibiców, że pojechali do oddalonych o 60 km Wysokienic i byli świadkami tych zawodów, co w imieniu zawodników i trenerów czynię.<br/>
Czas na rehabilitacje. Przed nami kolejny mecz na szczycie. Do Justynowa przyjedzie wicelider rozgrywek – UKS SMS. Drużyna z Łodzi dzielnie walczy o drugie miejsce w tabeli, które zapewni grę w barażach o awans do IV ligi. Zapewne młodzi chłopcy z SMS-u przyjadą do Justynowa z chęcią zdobycia punktów. Ciekawe co na to nasza drużyna? Jestem pewien, że z całych sił będzie walczyć o zwycięstwo i zmazanie plamy z Wysokienic.<br/>
Rywale wiosną odnieśli cztery zwycięstwa, odnotowali trzy remisy i ponieśli tylko jedną porażkę. Było to w bardzo prestiżowym i ważnym meczu ze Startem Brzeziny. Widać z tego, że w „żyletkowych” meczach gdy przychodzi trochę presji i stresu to zaczynają się błędy. I to trzeba będzie wykorzystać. Na pewno specjalną uwagę zwrócić należy na Jędrzeja Glapiaka, który z 23 bramkami na koncie przewodzi liście strzelców w nasze grupiej. To już zadanie dla naszych obrońców i bramkarza. Zagrajmy w defensywie tak jak w Skierniewicach czy Koluszkach a wynik będę spokojny. Początek meczu w sobotę o godzinie 16:00. Zapraszamy na nasz piękny obiekt w Justynowie.<br/>
