Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
1%
KRS 0000230841

          Przyczyń się do rozwoju sportu za tak nie wiele - wystarczy wypełnić kilka rubryk przekaż 1% należnego podatku na rzecz LZS Justynów 

M.P.: Można śmiało powiedzieć, że mecz dla Pańskiej drużyny zaczął się od stanu 3:0 dla Justynowa.

Robert Kaczuk (Prezes Włókniarza Zgierz): Niestety tak. Daliśmy na początku meczu kilka prezentów rywalowi, ale taka jest piłka. To gra błędów. Potem ruszyliśmy do odrabiania strat. Nie dogoniliśmy. Uważam, że wynik meczu jest sprawiedliwy. Obie drużyny miały swoje sytuacje. I moja drużyna i Justynów powinni strzelić swoje gole. Mieliśmy dużo szczęścia kiedy zawodnik LZS strzelił w słupek na pustą bramkę. Cóż taka jest piłka.

M.P.: Mecze drużyn środka tabeli, kiedy nie ma tej presji są bardzo ciekawe.

Robert Kaczuk: Faktycznie są ciekawe dla kibiców, pada dużo goli. Dziś boisko było bardzo fajnie przygotowane dla zawodników. A sam mecz był wyrównany.

M.P.: Jesienią Włókniarz był górą, dziś udany rewanż LZS-u.

Robert Kaczuk: Dwumecz na remis, choć jesteśmy lepsi o jedną bramkę. Życzymy Justynowowi powodzenia w następnych meczach. Oba zespoły fajnie grali piłką, nie było niepotrzebnej złośliwości choć i u was i u nas zawodnicy musieli opuścić boisko z powodu kontuzji. Oby wszystko było w porządku.

M.P.: Dziękuję i do zobaczenia w przyszłym roku.

M.P.: Proszę o ocenę dzisiejszego spotkania.

Kuba Sapiński (trener LZS Justynów): W sumie to ocena jest pozytywna. Dopisaliśmy kolejne trzy punkty. Były momenty dobrej gry ale też momenty słabe, ale końcowy wynik cieszy, wygraliśmy 4:3. Było widowisko ciekawe dla kibiców, padło dużo bramek. Wszyscy mogą być w Justynowie zadowoleni.

M.P.: Jasne. Rozmawiałem z kibicami i powiedzieli, że emocji było dużo więcej niż na kurnik-arenie. Ale ten mecz mógł być dużo spokojniejszy.

Kuba Sapiński: Dokładnie. Mieliśmy wynik 3:0, powinniśmy to szanować, pograć cierpliwie piłką, utrzymać przy niej i strzelić czwartą. Po raz kolejny dajemy prezenty rywalowi i potem zrobiła się nerwowa sytuacja. Wyciągniemy wnioski, będziemy nad tym długo pracować, bo tych błędów za dużo popełniamy. Defensywa zagrała dziś słabiej. Na szczęście wygraliśmy, a zwycięzców się nie sądzi.

M.P.: Fakt, strzeliliśmy cztery gole, ale przynajmniej drugie tyle powinno spokojnie wpaść. Sytuacje ku temu były.

Kuba Sapiński: Tak, nasi ofensywni gracze trochę wykazali się nieskutecznością.  Jeżeli wykorzystalibyśmy te sytuację to mecz zamknęlibyśmy dużo wcześniej. Nie udało się, na szczęście rywal głównie ze stałych fragmentów nie strzelił swoich goli. Jeszcze raz powiem – cieszy wynik i z tego jestem zadowolony.

M.P.: Co czułeś w ostatniej minucie, gdy napastnik gości z rzutu wolnego posłał piłkę w okienko naszej bramki, a tu udaną paradą punkty uratował nam Damian.

Kuba Sapiński: Damian stanął na wysokości zadania. My na ławce uradowaliśmy się strasznie po takiej interwencji. Zachował się jak bramkarz wysokiej klasy.

M.P.: A co powiesz o postawie naszego snajpera Krzyśka Pawlaka, który strzela piękne gole w trudnych sytuacjach, a w zadawałoby się  łatwiejszych pudłuje.

Kuba Sapiński: Umówiliśmy się z Krzysiem, żeby za szybka nie zamykał tego meczu. Nie strzelił tych bramek by kibice mieli większą adrenalinę do końca spotkania (śmiech – przy. red.)

M.P.: Zagrałeś z Rogowem, bo brakowało kilku chłopaków w środę. Nie ciągnęło Cię dziś na boisko by w końcówce pomóc drużynie.

Kuba Sapiński: Korciło, korciło. Nie do końca jestem przygotowany fizycznie na granie  w lidze, brakuje sił - nie brakuje chęci. A chłopakom mogłem pomóc tylko swoim doświadczeniem. Na szczęście chłopaki dali sobie radę beze mnie.

M.P.: Dziś udanie po raz kolejny zagrali nasi juniorzy. I wynik i gra cieszą. Kiedy zobaczymy trenera seniorów na meczu juniorów. Talentów nam w Justynowie nie brakuje.

Kuba Sapiński: Bardzo chciałem być dziś na meczu niestety praca mi nie pozwoliła. Obiecuje, że na pewno w tym sezonie będą na jakimś meczu naszych nadziei.

M.P.: Dziękuję i zapraszam na grilla.

Rozmawiał M.P.

 

 

 

Poprzedni Mecz

      
LKS Różyca  - LZS Justynów
0 :  1

Następne mecze piłkarzy

ŁÓDZKA KLASA A Grupa II  

sierpień 2018 r.

      
------------- - LZS Justynów

Łódzka Klasa A Grupa II

Lp. Klub Mecze Punkty
 1  Start Brzeziny 26 69
 2  Błękitni Dmosin 26 62
 3  KKS Koluszki 26 59
 4  LZS Justynów 26 51
 5  Pogoń Rogów 26 49
 6  Różyca 26 43
 7  MKP Boruta II Zgierz 26 39
 8  Czarni Smardzew 26 38
 9  Włokniarz Zgierz 26 37
 10  Sport Perfect 26 22
 11  Kalonka 26 19
 12  Gałkówek 26 17
 13  Zamek Skotniki 26 14
 14  Huragan Swędów 26 10

Sponsorzy

Sponsor główny:

Urząd Gminy w Andrespolu

 

Sponsorzy i partnerzy:

 

logoR